wtorek, 25 marca 2014

Pomysł na wieczór panieński: wycieczka

Czasem zastanawiając się nad swoimi ślubnymi pomysłami zauważam, że słowo wycieczka/podróż pasuje mi wszędzie. Motyw ślubu, podróż poślubna, sesja plenerowa, wcześniej sesja narzeczeńska, podziękowanie dla rodziców w formie teledysku, prezent dla rodziców... Jeśli wymyśliłam, że nawet alkohol przywiozę z Portugalii, to znak, że ani ja bez wycieczki nie potrafię żyć, ani moje wesele bez niej się nie odbędzie ;)

Dlaczego więc wieczór panieński miałabym pozbawić tej przyjemności? Na wszystko jest sposób, na wszystko można znaleźć fundusze (sprawiedliwie rozdzielone między uczestniczki, Pannę Młodą też). Przy większej liczbie dziewczyn nawet ceny za pokoje wieloosobowe drastycznie spadają (jestem przyzwyczajona do cen za pokoje dwuosobowe, więc taki na pięć wydaje sie taniutki). Szukając odpowiednio wcześnie można znaleźć wyjątkowo korzystne oferty w wyjątkowych miejscach. Tanie linie lotnicze, PolskiBus (tu jestem mistrzem w wyłapywaniu tanich ofert) tylko nam to ułatwią. Wszystkim zainteresowanym tematem taniego podróżowania polecam kliknięcie tu - może znajdziecie coś o czym jeszcze nie słyszeliście. Cała akcja pt. "Podróż na wieczór panieński" ma tylko jeden minus: zajmuje troszkę więcej niż jeden wieczór, wg mnie minimum trzy dni. I tak w moim przypadku największy problem polega na tym, że ślub biorę w maju, a jedna z najważniejszych na tej imprezie osób w tym miesiącu pisze maturę. I pewnie od kwietnia nie będzie wstawała od książek. Ale... zawsze trzeba wierzyć, że istnieją idealne i satysfakcjonujące dla wszystkich rozwiązania. I się uda :)

Gdzie pojechać?

Paryż
Ostatnio szalenie spodobał mi sie ten pomysł. Minusem wycieczki zagranicznej jest to, że taki wylot trzeba planować dużo wcześniej i intensywnie polować na tanie połączenia lotnicze (ale się da). Jeśli mamy bawić się w mieście, to musi być to musi być to miasto przez wielkie M, takie, które wywołałoby uśmiech na twarzy każdej z uczestniczek tego wieczoru (Paryż nam to gwarantuje).
Myśląc o Paryżu mam jeszcze jedną wizję: pamiętacie ten teledysk? Ten klimat bałaganu, pośpiechu, zabawnej scenerii? Czy nie genialnie wyglądałby taki teledysk zrobiony w Paryżu, z dziewczynami biegającymi z sukienkami (i jedna suknią ślubną) na plecach? Da tego, gdyby panowie i mój PM zdecydowali się na taki sam pomysł (razem lecimy, bawimy sie osobno, wszyscy wszystko nagrywamy), to mogłaby powstać prawdziwe cudo ;)

Barcelona, Walencja, Rzym, Mediolan, inne...
Alternatywa dla Paryża. Możemy założyć, że przy dobrym wyborze miesiąca damy radę biegać po tym mieście w czymś nie grubszym niż wiosenny płaszcz.
Równie dobrze, omijając szerokim łukiem samoloty, możemy zainwestować w PolskiegoBusa i pojechać do Berlina, Pragi lub Wiednia. Każdy z tych wyborów będzie doskonały (tak samo jak Drezno z tanim połączeniem kolejowym z Wrocławia). Prawda jest taka, że na taki luksus stać wiele osób - trzeba tylko wcześniej wszystko zaplanować i w odpowiednim momencie kupić bilety.

Wrocław, Gdańsk, Kraków, Warszawa...
Polskie miasta. Te, które znamy najmniej i najlepiej te w których nie mieszkamy. Tak, aby była i wycieczka i niespodzianka w jednym. Mnie obecnie najbardziej kusi Gdańsk, który jest przepiękny i w którym nie byłam od jakichś... 7 lat (tak mniej więcej).
Takie rozwiązanie jest dobre dla osób, które nie czują się pewnie za granicą, są niepełnoletnie (i nie mają paszportu) lub nie mają dużo czasu.

Zakopane
Zakopane jest dobre zawsze, o każdej porze roku i na każdą okazję. To miasto i góry w jednym, to kolory i dominująca zieleń. To chyba mój jedyny pomysł, które nie opiera się na bieganiu po wielkim mieście. I jest niemniej doskonały niż Paryż :)
Zakopane to moje miejsce. Ale każdy z Was może mieć soje własne: w górach, nad morzem, nad jeziorem. I tam zawsze spędza się rewelacyjnie czas :)





Zdaję sobie sprawę, że wieczór panieński w postaci wyjazdu nie jest opcją, która spodoba się wszystkim zainteresowanym. Warto jednak na taki wypada zabrać małe grono najbliższych kobiet, a dla pozostałych... zorganizować bardziej tradycyjne spotkanie w swoim mieście ;)

Na jaki rodzaj wieczoru panieńskiego się zdecydujecie? Ktoś również planuje gdzieś pojechać? A jeśli tak, to gdzie?

10 komentarzy:

  1. Ja też mam taki pomysł! Już nawet kiedyś o tym pisałam, bo nie jestem zwolenniczką tradycyjnych wieczorów panieńskich, a taka wycieczka to super sprawa. Tym bardziej, że podróże to moja wielka pasja! Gdzie najbardziej chciałabyś pojechać? Ja myślę właśnie o Barcelonie, nigdy nie byłam w Hiszpanii, a poza tym, będzie lato więc i miasto i plaża w jednym! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam :) Gdzie bym chciała? Chyba Paryż, stąd to jego pierwsze miejsce. Ale najprawdopodobniej to będzie kwestia obgadania zawartości portfela wszystkich dziewczyn i wyliczenia na co nas stać w danym momencie i co najtaniej uda się załatwić. Zawsze mam też alternatywę: zabrać tylko świadkową i wyruszyć we dwie ;)
      Barcelona w moim odczuciu to najbardziej klimatyczne (i moje ukochane) miasto z całego zestawienia, zaraz po Zakopanem ;) Kierunek więc rewelacyjny!

      Usuń
    2. Oryginalne pomysły to jest to !!!!! Ja niedługo spędzę wieczór panieński na promie!! :D Kolacja , impreza no i odwiedzimy Ystad. Z unity line płyniemy także będzie się działo. Jak to ktoś ładnie ujął : co stało się na morzu, zostaje na morzu.

      Usuń
  2. Tak sobie pomyślałam, że dodałabym do tej listy jeszcze Rzym! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie podobają mi się tradycyjne wieczory panieńskie, więc z całą pewnością takiego mieć nie będę. Też myślałam o jakimś wyjeździe, ale gdzie, to jeszcze czas pokaże. W sumie nie ma znaczenia gdzie, ważne z kim :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się taki pomysł bardzo podoba - niestety wpadłyśmy na taki pomysł ze świadkową trochę za późno i nie będzie nas na to raczej stać :/ Zazdroszczę więc tym, którzy będą mieli możliwość takiego wyjazdu. Ale jak napisał ktoś wyżej w sumie nie ważne gdzie, ważne z kim ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie raczej nie wybiorę się na żadną wycieczke ale moja przyszlq swiadkowa ma super pomysl . Wiec zdam się

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze mówiąc, wesele z marzeń to już jest spory dodatek, do tego wycieczka, pomysł świetny, ale niestety kosztuje. Ja się ograniczę do tradycyjnego panieńskiego wieczorku. Drinki, pogaduchy z koleżankami, odstresowanie się na chwilę od "zamieszania". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię imprezowych, wyuzdanych wieczorów i mój marzyć mi się nad jeziorem albo w lesie. Rajd i ognisko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lece na Malte w ta sobote z 20 dziewczynami I tanie loty/ nocleg udalo nam sie kupic

    OdpowiedzUsuń