poniedziałek, 17 lutego 2014

Dzień z pierwszych stron gazet

copysell
To mój drugi hit ślubno-weselny i druga rzecz w całych poszukiwaniach, która mnie zachwyciła. Pierwszy był szydełkowy bukiet (wpis znajdziecie tu), teraz przyszedł czas na podziękowanie dla gości w formie gazety.

Zwyczajem, który już do nas dotarł i zadomowił się na stałe jest dziękowanie gościom bezpośrednio po ślubie lub weselu. Dla każdej zaproszonej osoby przygotowywane są symboliczne upominki (najczęściej słodkości i karteczka z podziękowaniem), które zastąpiły typowo polskie podarunki w postaci pudełka z ciastem i wódkę. Są one zazwyczaj ułożone na stołach, przy nakryciu każdej osoby, albo w widocznym miejscu w centrum sali, gdzie każdy może podejść i odebrać swój prezent.

Istnieje jednak jeszcze jeden rodzaj podziękowań, mniej popularny w Polsce. To ten, rodem z amerykańskich filmów, w którym wypada po ślubie za każdy prezent i obecność podziękować w osobistym liście lub kartce. Najczęściej w takiej kopercie goście dostają dodatkowo zdjęcia i płytę z filmem.

A co powiecie na to, aby dorzucić do niego gazetę, właśnie taką jak na zdjęciu? Z opisem wydarzenia i zdjęciami z przygotowań, ślubu, wesela i sesji plenerowej lub czasem nawet podróży poślubnej ;) Goście dostaną bezpośrednią relację z wesela, będą mieli okazję zobaczyć to co im w tym dniu umknęło. Z pewnością jest to bardzo niestandardowy pomysł na podziękowanie. Możecie zaskoczyć gości czymś, z czym nigdy nie mieli do czynienia.

Trafić na pierwsze strony gazet? Tak jak obecni medaliści olimpijscy? :D Brzmi rewelacyjnie, tym bardziej, że dostajesz okładkę, a oszczędzasz sobie całej reszty nieprzyjemnych konsekwencji takiej sytuacji (czyt. męcząca popularność) :D

Zastawiacie się czy gazeta to coś praktycznego, trwałego i czy nie owiną Wami słoików? Cóż, różnie możecie skończyć. Ja papierowe gazety kupuję od święta (tak, te kiepskie jakościowo), zazwyczaj, gdy znajduje się w nich coś co chcę zatrzymać na lata, coś co będzie pamiątką. Mam takie gazety i je uwielbiam. Myślę, że ze ślubną byłoby podobnie, zwłaszcza w przypadku niektórych bliskich mi osób :)

P.S. Zdjęcie po raz pierwszy zobaczyłam na fanpage'u I ślubuję Ci. Znajdziecie tam sporo świetnych inspiracji :)

6 komentarzy:

  1. Gazeta to bardzo fajna forma lecz obawialabym sie tego czy druk bedzie dobrej jakosci i nie wyblaknie za rok jak paragon fiskalny. :) warto by podziekowanie nawiazywalo do motywu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druk na standardowym papierze trzyma się minimum 15 lat (i nawet nie żółknie, to moje własne obserwacje). Mnie właśnie najbardziej podoba się fakt, że to będzie wyglądało jak normalna gazeta, a nie "odpicowane cacko" :)
      Jeśli dobrze zaplanujesz strony w gazecie, to same zdjęcia już nawiązują do motywu. Mnie to wystarczy :)

      Usuń
  2. Prawie jak okładka Vogue'a, której nigdy nie będę mieć. Aaaaaa! zostały mi raptem 2 miesiące do ślubu a tyle pomysłów dookoła :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia a dlaczego nigdy nie bedziesz miec? Jesli masz dobrego fotografa to na pewno stworzy dla Was kilka takich okladek! : )

      Usuń
  3. My będziemy mieć :)

    OdpowiedzUsuń