Gotyckie wnętrza, wampiry (te sprzed ich spopularyzowania w
XXI wieku), "Upiór w operze" – to pierwsze skojarzenia jakie wywołuje ze mnie
ta stylizowana sesja zdjęciowa. Jedna z najświetniejszych jakie widziałam i
prawdopodobnie nie mająca sobie równych w klimatach, które przerażają i
zachwycają zarazem.
Zadziwia mnie to, że tak mało osób wpada na pomysł wykorzystania wspomnianych motywów na swoim ślubie i weselu (i nie, nie tylko na sesji). Znajdziecie tu kawałek włoskiego serca, czystą elegancję, wyrafinowanie, wymieszane z odrobiną tajemnicy i mroku. Wrażliwość i niepowtarzalny styl, którzy przemówi do wtajemniczonych lub zaintrygowanych (kto będzie szukał, ten znajdzie), a resztę zachwyci swoim pięknem.
Czy nie macie wrażenia, że do stworzenia takiego klimatu wystarczy wybór odpowiednich, łatwo w ślubno-weselnym świecie dostępnych, dodatków? Odpowiedniej kolorystyki (czerni, czerwieni i złota), światła (świec, świeczników, okien), odpowiednich wnętrz (miejsce na zdjęciach to Villa Di Maiano – gdybyście mieli ochotę wybrać się na wakacje), wpisujących się w motyw stylizacji Pary Młodej (czarnego welonu, bo przecież suknia nadal może być biała), kilku tematycznych dekoracji (komin zastawiony świecami, nuty, skrzypce, płatki róż - które tu mnie urzekły, a w każdym innym wydaniu wydają się oklepane), czerwonego wina w odpowiednio dobranych kielichach. W połączeniu z wyczuciem motywu (Pan Młody zwinięty jak nietoperz – rewelacja!), umiejętnością szukania tego co ważne (pajęczyna!), zabawą światłem i cieniem, daje stworzony do dopieszczenia motyw i wyśniony efekt.
Zdjęcia: Stefano Santucci Studio
Zadziwia mnie to, że tak mało osób wpada na pomysł wykorzystania wspomnianych motywów na swoim ślubie i weselu (i nie, nie tylko na sesji). Znajdziecie tu kawałek włoskiego serca, czystą elegancję, wyrafinowanie, wymieszane z odrobiną tajemnicy i mroku. Wrażliwość i niepowtarzalny styl, którzy przemówi do wtajemniczonych lub zaintrygowanych (kto będzie szukał, ten znajdzie), a resztę zachwyci swoim pięknem.
Czy nie macie wrażenia, że do stworzenia takiego klimatu wystarczy wybór odpowiednich, łatwo w ślubno-weselnym świecie dostępnych, dodatków? Odpowiedniej kolorystyki (czerni, czerwieni i złota), światła (świec, świeczników, okien), odpowiednich wnętrz (miejsce na zdjęciach to Villa Di Maiano – gdybyście mieli ochotę wybrać się na wakacje), wpisujących się w motyw stylizacji Pary Młodej (czarnego welonu, bo przecież suknia nadal może być biała), kilku tematycznych dekoracji (komin zastawiony świecami, nuty, skrzypce, płatki róż - które tu mnie urzekły, a w każdym innym wydaniu wydają się oklepane), czerwonego wina w odpowiednio dobranych kielichach. W połączeniu z wyczuciem motywu (Pan Młody zwinięty jak nietoperz – rewelacja!), umiejętnością szukania tego co ważne (pajęczyna!), zabawą światłem i cieniem, daje stworzony do dopieszczenia motyw i wyśniony efekt.
Zdjęcia: Stefano Santucci Studio
Stylizacja: Teresa Partenope Vit
Miejsce: Villa Di Maiano
Kwiaty: La Rosa Canina
Suknia: Anna Fucà
Strój Pana Młodego: Otto Marchesi
Akcesoria: Alessandro Dari and Sara Bencini
Strój Pana Młodego: Otto Marchesi
Akcesoria: Alessandro Dari and Sara Bencini
Makijaż i stylizacja włosów: Giulia Cresci
Ciasto: Dolce Lab Firenze
Ciasto: Dolce Lab Firenze
Grafika: Cut and Paste
Agencja modeli: Esprit Model Management
Agencja modeli: Esprit Model Management
Ale super sesja, bardzo klimatyczna! :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńGenialny klimat. Mimo, że nie przepadam za tym stylem, taką sesją zdjęciową bym nigdy nie pogardziła. Wydaje mi się, że mimo dodatków, w sesji klimat tworzy również pomieszczenie, które dopełnia ją w całości. Odzwierciedlenie całej ceremonii w tym stylu mogłoby stanowić problem przy znalezieniu odpowiedniej sali, posiadającej gotyckie akcenty i mimo masy dodatków, czegoś mogłoby brakować. Jednak bardzo chętnie zobaczyłabym wesele w stylu gotyckim :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe
OdpowiedzUsuń