czwartek, 22 stycznia 2015

Niespodzianka dla Pary Młodej

Para Młoda, a z pewnością jej żeńska połowa, to prawdziwy ekspert od dnia swojego ślubu. Ma zaplanowany każdy detal, wie co, kiedy i o której. Idealnie? Dla perfekcjonistów i lubiących mieć palec na pulsie - zdecydowanie tak. Ale... Czy nie miło byłoby, gdyby ktoś nas zaskoczył?
Mnie by było, więc wyjdę z założenia, że Wam też :D

Od gości weselnych oczekuje się kilku rzeczy. Z założenia powinni: być obecni, dobrze wyglądać, dobrze się bawić, dobrze życzyć Młodej Parze i dać upominek. Dużo i mało zarazem.
Mam jednak wrażenie, że zawsze można więcej. I warto, gdy ma się głowę pełną pomysłów lub chęci do ich znalezienia i czuje się kimś ważnym dla Pary Młodej.

Co może być niespodzianką?


Widzieliście już ten teledysk? Jeśli nie, to najprawdopodobniej przeglądacie za mało ślubnych fanpage'y ;)
Niespodzianka, którą mam na myśli polega niemal dokładnie na tym. To coś co można ofiarować Parze Młodej w trakcie wesela, jakiś jego malutki kawałek, który będzie przeznaczony i zaaranżowany tylko dla nich i kompletnie nie będą się tego spodziewać.
W Polsce popularne jest dedykowanie piosenek - "każdy każdemu, aby każdemu było miło". Miłe, ale jednak wyjątkowo... zwyczajne.
Jak zrobić to inaczej?
Dowolność, kreatywność i własne talenty są tu mile widziane. Można zrobić coś samodzielnie lub zatrudnić specjalistów.
Wynająć tancerzy (od tańca towarzyskiego, przez zumbę z nauką tańca dla Pary Młodej i gości, po taniec z ogniem), zaprosić karykaturzystę, zorganizować balony do wypuszczenia, fajerwerki, teatr ognia, anioły na szczudłach, pokaz iluzjonisty, malowanie piaskiem... Dobre będzie wszystko co mieści się w szeroko pojętych "atrakcjach weselnych", także tych nietypowych.


Wszystkie wymienione pomysły, jeśli nie specjalizujemy się w którejś ze sztuk i nie mamy bliskich znajomych (lub znajomych znajomych), którzy byliby w stanie za drobne wynagrodzenie pomóc, niestety kosztują. To nie problem, to wyzwanie! Wystarczy poszukać u siebie talentu i go wykorzystać :)
Jak? Nie masz problemu z wystąpieniami publicznymi i potrafisz poruszająco dobierać słowa? Przemów! Chcesz się wesprzeć filmem lub prezentacją ze wspomnieniami, cytatami i pokazem zdjęć? Proszę bardzo. Potrafisz grać na jakimś instrumencie lub śpiewać? Rewelacja!

O czym pamiętać organizując niespodziankę?
Koniecznie bardzo dobrze znaj Parę Młodą, której chcesz sprawić niespodziankę. Musisz mieć pewność, że wybrana przez Ciebie atrakcja trafi w ich gust i będzie zgodna z ich podejściem do życia (np. nie każdy będzie zwolennikiem puszczania lampionów, które być może wg niego zaśmiecają otoczenie). Słuchaj ich uważnie, zwracaj uwagę na to jakie atrakcje mają, jakie planują mieć i które chcieliby, ale np. budżet na nie nie pozwala.
Jeśli wiesz już co zorganizujesz, teraz pytanie brzmi: kiedy? Możesz wszystko zachować w tajemnicy, doskonale znać program wesela  i wybrać sobie moment w którym niespodzianka nie pokrzyżuje scenariusza imprezy ułożonego przez świeżo upieczonych małżonków. Zawsze, jeśli nie masz potrzeby się kryć ze swoimi planami, możesz zapytać kiedy będzie najlepszy moment na "wzniesienie małego toastu" ;)

Na koniec, pomimo mojego początkowego założenia, mam do Was pytanie: 
Co sądzicie o takich weselnych niespodziankach? Podobałyby się Wam? A może wręcz przeciwnie, bałybyście się, że popsują Wam scenariusz i/lub wizję wesela?

14 komentarzy:

  1. Nam taką niespodziankę zrobiła moja mama :) jak wyszliśmy z kościoła to na środku zobaczyliśmy wielkie pudło - po otwarciu wyfrunęły z niego białe i różowe balony :) Niebo było niebieskie i piękne tego dnia, więc wyglądało to cudownie, byliśmy zachwyceni, goście też. Fantastycznie to wyszło na zdjęciach i na filmie, widać naszą radość. Jeden z moich ulubionych momentów tego dnia :) Mama wszystko utrzymała w ścisłej tajemnicy, nikt o balonach nie wiedział, nawet tata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałabym jeszcze punkt "Po cichu poinformuj o swoich planach fotografa i filmowca, żeby mógł przygotować się na najpiękniejsze ujęcia z danej niespodzianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nam zafundowano 2 niespodzianki - jedną bardzo udaną, drugą nieszczególnie.
    Pierwszą było, podobnie jak w przypadku koleżanki wyżej pudło z balonami, przed kościołem :)
    Drugą - niestety lampiony... Na zdjęciach dokładnie widać jaką mam "zachwyconą" minę :P (boję się ognia,więc niespodzianka naprawdę średnia)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o lampiony to nie koniecznie musi być dobra niespodzianka. Spotkałam się z historią, że znajomi zorganizowali taką lampionową niespodziankę Młodym i zrobiła się z tego niezła afera. Sala mieściła się nie daleko fanklubu szybowcowego i puszczenie lampionów wiązało się z koniecznością uzyskania pozwolenia od jakiś służb lotniczych, pod groźbą spowodowania zagrożenia w ruchu powietrznym. Właściciel sali zainterweniował, nie dał puścić balonów i wszyscy byli obrażeni. Także nie tylko trzeba trafić w gust młodych, dać znać fotografowi/ kamerzyście, ale jeszcze ustalić zależnie od miejsca atrakcję z właścicielem sali lub księdzem... oj ciężko mają chcący robić PM niespodzianki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie łatwiej zaśpiewać ;)
      I dzięki za przykład!

      Usuń
  5. Mam za sobą wesela dwóch sióstr, każdej zorganizowałam cciekawą niespodziankę. Dodam tylkożeo, że uwielbiam je robić:) jedna z sióstr otrzymała album wyklejany zdjeciami jej i męża z różnych, także wspólnych, momentów z życia/dodam, że nie lada wyzwanie zdobyć zdjęcia szwagra od jego mamy z którą moglam komunikować sie telefonicznie i która mnie nie "wsypala". Plus wiersze rymowanki z wpleciona historią jak i gdzie się poznali. Drugiej siostrze zrobilam podobna rzecz ale w formie prezentacji podczas wesela..łzy wzruszenia nie tylko na jej twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, mam przed soba ślub siostry i chciałabym zrobić niespodzinke, cos czego nie zapomni:) wpadłam na pomysł... podczas pierwszego tańca gdy piosenka sie bedzie kończyć wejdą sa sale dwóch policiantów ( oczywiście wygadani z dużym poczuciem humoru- poszukam wsród znajomych) przedstawią sie tak jak zazwyczaj przedstawiaja sie policjanci i zapytaja coś w stylu a oc tu za zamiesznie i ze doszły ich słuchy ze w tym miejscu spożywa sie nielegalny alkohol typu bimber i czy młodzi cos o tym wiedzą, i czy rodzice młodych coś wiedza na ten temat itp.. i na koniec powiedzą ze zgodnie z kodeksem grozi im dozywocie w jednej celi i nie moga wnieść alepacji i niestety ale musi ich aresztować zakłada im różowe kajdanki i mówią ze maja 24 godziny zeby sie spakować i wychodzą... coś w tym stylu. myślę ze jakby ci policianci byliby wygadani to mogłoby być naprawde wesoło... a co wy o tym myślicie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrowersyjne, efekt w dużej mierze będzie zależał od poczucia humoru Młodej Pary :)
      Zapraszam na grupę - https://www.facebook.com/groups/676561409053681/ w celu sprawdzenia opinii innych. Tak odpisze Ci więcej osób :)

      Usuń
    2. W życiu bym czegoś takiego nie zrobiła... w ogóle nie jest to śmieszne.
      Do tego zaraz po pierwszym tańcu, psując magiczna chwilę.

      Usuń
    3. Super pomysł tyko trzeba znaleźć odpowiednie osoby..myślę że śmiechu byłoby dużo...

      Usuń
  7. Serwelacyjny pomysl, oczywiscie dla ludzi z poczuciem humoru, a nie szarych gąsek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzoo fajny pomysł, mi się to podoba ogólnie wesele musi być wesołe a nie jakieś sztywne ! trzeba się dobrze wybawić wyszaleć i wgl mieć co wspominać z takiej imprezy, im wiecej ciekawych atrakcji tym ciekawiej jest !

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie podoba mi się na samym.poczotku wesela juz stres oni mają się cieszyć a nie stresowac policjantami

    OdpowiedzUsuń