czwartek, 4 grudnia 2014

Zimowe inspiracje

W przeciągu ostatnich miesięcy zdążyłam wyleczyć się z fascynacji zimowymi ślubami. Aż do teraz, do momentu w którym kilka dni temu zaczęłam intensywniej przyglądać się zimowym zdjęciom. I przepadłam, ponownie. Bo jeśli tylko można byłoby sobie zażyczyć śnieg i go dostać, to nie byłoby doskonalszej pory roku na ślub i wesele :)

Wiele osób pytało mnie o inspiracje na zimowe ślubu. Oto one. Zapewne nie będą zadowoleni ci, którzy liczyli na oderwanie tematu od motywu świąt, a ja oderwę go tylko częściowo. Zima to zima i nawet jeśli pominę bombki i choinki, to nie mogłabym przestać się zachwycać śniegiem, wełną i światełkami. Mam jednak nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie, a jeśli nie - to przecież ślub zimą może wyglądać jak każdy inny ;)

Motywy świąteczne i zimowe
Moje ulubione, zwłaszcza jeśli podejdziemy do nich z wyczuciem Nie wrzucimy bombek i choinek na stół, a zostawimy je gdzieś z boku, na znak tego, że jednak mamy świąteczne dni, ale to nie one są bohaterami dnia ślubu.
Uwielbiam dekoracje z choiny i drewna na stołach, grube materiały (wełniane swetry, nawet futra, których na co dzień nie cierpię), szyszki i gałęzie, kule ze śniegiem, a nawet bombki (np. w postaci planu usadzenia gości). 
Jak wyobrażam sobie idealne miejsce na taki ślub? Daleko, gdzieś pomiędzy górami i lasami, w drewnianej chacie zasypanej śniegiem. Idealniej się nie da :)






Biel
Biel jest zawsze dobrym pomysłem, ale nigdy nie prezentuje się tak pięknie jak zimą. Sztuczny szron na dekoracjach i wiszące ozdoby (pianki, sople, lampki dające mnóstwo śnieżnobiałego światła to jest to :)



Nowy Rok
Nie lubię, gdy coś się błyszczy, ale dzięki intensywnemu przyglądaniu się ślubom zaczynam błyskotki doceniać. W okolicach Nowego Roku i karnawału wręcz je lubię.
Świetnie sprawdzą się tu także motywy vintage lub w stylu z Great Gatsby.

Wenecja
Chcecie inaczej? Zima jest doskonałym okresem na weneckie motywy, elegancję, karnawał i maski :)


Bukiety
Szyszki, gałązki, wełna, oszronione kwiaty... "Sezonowe kwiaty" są doskonałym rozwiązaniem.


Strój
Jak przystało na zimową fanatyczkę, przegadają rożnego rodzaju suknie ślubne, ubolewam nad tym, że w "moim maju" długi (czy nawet 3/4) rękaw może być jednak za długi ;) A zdjęcia poniżej sprawiają, że żal mi jeszcze braku sukni z wełny, sweterka czy nawet futer dla druhen (sama bym nie chciała) :)
Zima jest idealną porą na wykorzystanie kolorowych sukni ślubnych. Szare, złote, srebrne, błękitne... Wszystkie wyglądają zimą obłędnie, podobnie jak biżuteria soutache.



Jedzenie
Gorąca czekolada, pieczone pianki, grzaniec...
I wyjątkowo cudne torty.



Czym do ślubu?
Zaprzęgiem? Ewentualnie cudnym czerwonym autem lub innym w kolorach przewodnich ślubu.

Jakie kolory wg mnie najbardziej pasują do zimy?
Srebro (+ granat, błękit), złoto, zieleń, czerwień, brąz (w połączeniu z zielenią lub niebieskim)... Wszystko co rustykalne lub błyszcząco karnawałowe :)

Więcej zimowych inspiracji znajdziecie na moim pinterescie.

4 komentarze:

  1. Śluby zimą zawsze wydawały mi się nie na miejscu... aż do teraz...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! iście bajkowe i takie ciepłe mimo pory roku! A suknia ślubna - sweter uważam, że extra oryginalne i nie do podrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zimowy ślub bardzo mi się podoba i nawet na początku myśleliśmy o grudniu albo styczniu. Niestety w Polsce ze śniegiem ostatnio kiepsko, więc perspektywa szarego, deszczowego dnia skutecznie nas odstraszyła. Dlatego ślub bierzemy w najpiękniejszym wiosennym miesiącu roku: maju:)

    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sądzę aby zimowe śluby przyjęły się w Polsce, chyba mamy zbyt kapryśną aurę. Nasze zimy niestety coraz mniej białe. Dla fotografa sezon zimowy jest praktycznie martwy. Dwa razy miałem okazje fotografować ślub zimą, mimo zachęty z mojej strony żadna para nie zdecydowała się na sesje w plenerze. Kto wie może już niebawem :D

    OdpowiedzUsuń