wtorek, 18 lipca 2017

Ślubno-weselny dzień dobrej energii

Są śluby i wesele wręcz wyjęte ze snów. Są takie dopieszczone w każdym detalu i tym zachwycające. Są te, które widzi się na zdjęciach i czuje kipiącą z nich energię. Ten ślub (a nawet bardziej to wesele) ma w sobie to wszystko i jeszcze jedno: jak mało żaden mieści się w wąskiej kategorii pt. "tak wygląda moje marzenie" :)

To co, zachwycacie się ze mną?
Tym…
Pięknym połączeniem motywów rustykalnych, klimatów lat 50, odrobiną pin-up’u. Po co wpasowywać się w istniejące ramy, skoro można je dostosować do siebie?

Miejscem, a konkretnie wiatą na terenie Spichlerza i świetnym terenem na wesela plenerowe (szczęściarzom udaje się nawet wymodlić pogodę) :)
Czerwienią! Czerwienią garbusa, który jest moim ideałem ślubnego samochodu (ewentualnie mogę czerwień zastąpić kolorem żółtym ;)).
Żywymi zestawieniami kolorystycznymi. Czerwienią (po raz kolejny), granatem, niebieskim i bielą.
Dress code’m dla gości. A co, tak się robi piękne śluby!
Strefą chillout ze stogami siana i ogniskiem, stołami/beczkami ze słodkościami, owocami, napojami, alkoholami… Dostępnymi już od momentu oczekiwania gości na przyjazd Pary Młodej (tak można i tak powinno się czekać).
Weselem, które można spędzić w plenerze. Na rozmowach, na wygłupach, na degustacji słodkości i alkoholi, przy ognisku czy księdze gości, jedząc garściami wiśnie :)

Rodzinną współpracą dla uzyskania fantastycznego efektu.
Stylizacją Panny Młodej, na czele z krótką sukienką (i trampkami na zmianę!). Za kolano, z rozłożystym tiulowym dołem. No… mój ideał! Bo ja mam, w połowie, tiulowe serce :)
Niespodziankami. Jej dla niego (taniec przy zimnych ogniach)  i jego dla niej (tandem!).

Poczuciem humoru i energia bijącą z każdej twarzy, bo to chyba... podstawa :)

Dla zainteresowanych miejscami:
Kościół Świętej Trójcy w Żórawinie
Sala: Spichlerz Galowice

Zdjęcia: Michał Orłowski















































































3 komentarze:

  1. Ze zdjęć aż tryska niesamowitą atmosferą. Ja mam często tak, że jak cosś organizuję to inspiruję się zdjęciami i pomysłami innych, ale ostatecznie wszystko jest jakieś nie takie jak mi się to wyobrażało. Tu widać piękne dopasowanie wszystkich elementów i detali do duszy miejsca, w którym się to odbyło. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia! Aż czuć tę atmosferę, tę energię, radość :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%, z tych zdjęć bije tylko pozytywna energia. To musiał być na prawdę cudowny dzień, pełen uśmiechu i radości. Połączenie motywów wyszło idealnie, a w tandemie się zakochałam <3

    OdpowiedzUsuń