środa, 26 sierpnia 2015

Jak poprosić o pieniądze zamiast prezentu i upominek zamiast kwiatów?

Regina Richards Photography
Wszystkie Pary Młode to bardzo praktyczne istoty. Nie chcą czterech żelazek, nieimpasującego do wystroju mieszkania obrazu, niepraktycznych bukietów. Aby uniknąć wszystkiego co niepożądane tworzą listy prezentów lub idą o krok dalej... proszą o pieniądze. Czy to wypada? I jak to zrobić, aby nikogo nie urazić swoją prośbą?

Czy wypada i czy warto?

Szczerze? Nie wypada. Nie jest to powszechnie uważane za grzeczne, a do zasad savoir vivre prośbie o pieniądze daleko. Taka jest brutalna, poprawna prawda. Jeśli wychodzimy z założenia, że najbardziej zależny nam na obecności gości, a prezenty nie są obowiązkiem, to prośba o nie, jakkolwiek sformułowana, jest jednak prośbą o pieniądze i podtrzymaniem tradycji, że bez prezentu nie wypada przyjść.
Czy warto? Jeśli tego chcesz, to zdecydowanie warto. Jestem fanką proszenia o to na czym mi zależy. Jeśli czegoś chce, to mówię o tym wprost. I to dla mnie ważniejsze niż "wzorowe zachowanie".

Jak to zrobić w najwłaściwszej formie?

1. Poproś jak dorosły.
Jeśli czegoś prawdziwe nie cierpię, to są to wierszyki i rymowanki. Każdemu kto pyta mnie o najwłaściwszą formę wierszyka "zamiast kwiatów" lub "z prośbą o pieniądze" odradzam ten pomysł i sugeruję, że o wiele lepiej sprawdzi się proste zdanie. Z dorosłymi słowami, a więc unikaniem np. infantylnych "pieniążków". Nie bójcie się słowa "pieniądze"!

2. Uzasadnij swoją prośbę.
Goście wybierając prezent dla Pary Młodej mają poczucie, że dali im coś co uznali za wartościowe i potrzebne na ich wspólnej drodze. Dlatego praktyczni Polacy obdarowują się najczęściej sprzętami AGD i akcesoriami sypalniano-łazienkowymi.
Jeśli prosicie o pieniądze, tym bardziej powinniście gościom wytłumaczy dlaczego Wam na nich zależy. Jak zapewne zauważycie, praktycznym Polakom nie trzeba wyjątkowo solidnie uzasadniać potrzeby zakupu domu, ale wydanie pieniędzy na podróż poślubną już tak ;)

3. Uwaga! Dziesięć razy przemyśl dobór słów.
Zastanów się jak bardzo "czepialską" masz rodzinę. Czy forma "prosimy o pieniądze" ich zniesmaczy? Może wtedy lepiej będzie użyć "gdybyście mieli ochotę obdarować nas upominkiem..."? Z gościem czasem trzeba obchodzić się jak z jajkiem i pamiętać, że istnieją jajka, które na przekór wszystkiemu chcą się rozbić ;)

Wersja by NPM

Razem z PM prosiliśmy o coś zamiast kwiatów, ale nie prosiliśmy o pieniądze zamiast prezentów? Dlaczego? 
Kwiaty są niepraktyczne i byliśmy w stanie wymyślić masę rzeczy w ich cenie, które sprawiłyby nam radość. Ja osobiście uwielbiam dostawać prezenty, a taką prośbą daliśmy gościom możliwość wykazania się i obdarowania nas czymś (aby nie przychodzili z pustymi rękami i jedynie kopertą).
Wyszliśmy także z optymistycznego założenia, że w naszych rodzinach panuje zwyczaj dawania pieniędzy, a więc tylko nieliczne jednostki wyskoczą z prezentami. Nie wiedzieliśmy więc potrzeby informowania gości o naszych oczekiwaniach. Wszyscy wiedzieli, że kupujemy mieszkanie, a najbliżsi, że ja choruję na Meksyk ;) Fakt, dostaliśmy jakieś... hm... 5 prezentów, ale z każdego z nich skorzystamy i żaden nie będzie dla nas utrapieniem. I najważniejszy argument dla takiej, a nie innej decyzji: nasze rodziny nie zrozumiałyby, że chcemy ich pieniężne prezenty "przetrąbić na Meksyk", więc lepiej było im o tym nie mówić ;)

Przykłady, czyli jak to napisać?

Zamiast kwiatów

Drodzy Goście,
jeśli uważacie, że są rzeczy smaczniejsze, piękniejsze i lepsze od kwiatów, możecie sprawić nam radość poprzez drobny podarek w 1 z 3 postaci:
- paczki pysznej herbaty na chłodne wieczory,
- przewodnika turystycznego po jednym z państw świata,
- zaangażowania się razem z nami w pomoc w spełnieniu marzenia dziecka z Fundacji Mam Marzenie i wrzucenia "złotówki" do specjalnie przygotowanej skarbonki.

Prośba o pieniądze zamiast prezentu

Drodzy Goście, od kiedy tylko sięgamy pamięcią marzyliśmy o podróży poślubnej do Japonii. Będziemy niezwykle wdzięczni za pieniądze, które pozwolą nam to marzenie spełnić i kiedyś o tej wyjątkowej wyprawie opowiadać wnukom :)

Drodzy Goście, pierwsze kroki jako nowa rodzina chcemy postawić we własnym mieszkaniu. Jeśli planujecie obdarować nas prezentem, to będziemy niezmiernie wdzięczni za pieniądze, które pomogą nam urządzić mieszkanie zgodnie z naszymi marzeniami i stworzyć miejsce do którego niedługo z przyjemnością będziemy mogli zaprosić Was na kawę z ciastkiem :)

Boisz się słów i nie idzie Ci dobrze pisanie?
Poproś osobę projektującą Twoje zaproszenia, aby Ci to narysowała (dom z serduszkiem mówi więcej niż całe długie zdanie) :)


P.S. Nigdy nie proście o pieniądze zamiast kwiatów!

6 komentarzy:

  1. My chcemy prosić o pieniądze dlatego, że mieszkamy za granicą i po prostu szkoda zachodu na podróż z prezentami, tym bardziej, że raczej nie chcemy tu zostać na zawsze. I w zasadzie mieszkanie mamy wyposażone w niezbędne sprzety, mija się to więc z celem.
    Ale myślę, że mówić warto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie przechodzimy ten temat. Ucięliśmy wszelkie komentarze mówiąc, że będziemy zbierać na akcje charytatywną zamiast kwiatów, ale po twarzach było widać, że znowu wyskakujemy z czymś dziwnym. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że kwiaty nie są dla młodych, tylko zostawia się je w kościele dla dekoracji ! :P Nigdy o tym nie słyszałam.
    Ile osób jednak przyniosło Wam kwiaty? Zauważyłam, że ludzie o 40. pomimo wyraźnego napisania, żeby nie przynosić kwiatów, i tak to robią, myśląc, że para żartuje. Moja niesamowicie tradycyjna rodzina też prawdopodobnie tego nie zrozumie ( zakładając, że w ogóle przeczyta zaproszenie).

    Co do pieniędzy. Całkowicie zgadzam się, że informacje o prezentach i kwiatach należy pisać prostymi słowami, bez zbędnych ozdobników. Jeśli chodzi o pieniądze - smutno było mi dawać najlepszemu przyjacielowi gotówkę, ale ważniejsze, żeby prezent cieszył młodych, niż darczyńcę. A akurat potrzebują pieniędzy. Natomiast jako goście pamiętajmy o ładnym ich opakowaniu - koperta wręczana do ręki zawsze wygląda źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie słyszałam o zostawianiu kwiatów, tych od gości, w kościele.
      Nasze rodziny też są tradycyjne. I, uwaga... dostaliśmy jeden bukiet (może gdzieś jeszcze z jeden przeoczyłam) - od moich teściów. Ludzie powoli przyzwyczajają się do tego, aby nie dawać kwiatów, a coś innego. Dostaliśmy więc całą masę rzeczy, o które nie prosiliśmy - kupony lotto, wina, bombonierki itp. Niby nie wszyscy się dokładnie słuchali, ale kwiatów nie było ;)
      Do prezentu w formie pieniędzy zawsze można dorzucić drobny upominek - i jeśli jest tani, to można bardziej poszaleć z jego kreatywnością ;)

      Usuń
    2. A nikt już nie pamięta o kartkach z życzeniami? To jest właśnie "ładne opakowanie pieniędzy"...

      Usuń
  3. Cześć Niepoprawna Panna Młoda świetny tekst właśnie ze znajomymi stowrzyliśmy seriws który rozwiązuje problemy związane z nietrafionymi prezentami. Serwis umożliwia tworzenie wishlist ślubnych a ponieważ pod każdy prezent przypisujemy unikalny numer rachunku bankowego, Goście mogą zrzucić się na określony prezent większej wartości. Szerzej o tym zastosowaniu piszemy tutaj http://blog.iwisher.pl/zastosowanie/lista-prezentow-slubnych/
    Gorąco zachecam do skorzystania z naszej aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moich ślubnych zaproszeniach zwyczajnie zaznaczyłam, że zamiast kwiatów prosimy o wino lub czekoladki. Wielkie było nasze zdziwienie z mężem kiedy z jednej z kopert wyjęliśmy 2 vouchery na lot w tunel aerodynamicznym. Do tej pory nie wiemy kto zrobił nam taką wspaniałą niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń