Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suknia ślubna dla starszej panny młodej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suknia ślubna dla starszej panny młodej. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2017

Suknia ślubna po... 50, 60, 70... 100!

Lindsey Ocker Photography / By Emily B
Jak, na swój ślub, powinna ubrać się kobieta... po 50, 60, 70... 100? Czy ma znaczenie rodzaj ślubu? Czy powinna brać pod uwagę wydarzenia kończące poprzednie związki i liczbę dzieci? Czy wypada jej założyć welon, szpilki i... długą, białą, z koronką i tiulem suknie?

Dawno, dawno temu myślałam, że jedyną opcją dla osoby, która bierze ślub po pięćdziesiątce jest garsonka. Taka elegancka i kobieca, ale nadal... garsonka. A potem... zaczęłam pisać o ślubach, trafiałam na zadziwiające stylizacje, sama robiłam się coraz starsza (fakt nie do pominięcia i zapewne nie bez znaczenia) i odkrywałam, że kobiecie, której już więcej wieku nie będę wypominać, wypada wszystko. Bo dlaczego nie?

Biała suknia

Obecnie widuję 70-80-latki w typowych sukniach ślubnych (no dobrze, w Polsce max 65-latki, ale my zawsze jesteśmy kilka lat do tyłu ;)). Może nie są to typowe princeski z gorsetami w kryształki (młodszym jest mi to łatwiej wybaczyć ;)), nie mają infantylnych kokardek i kwiatków, ale nadal to długie, białe suknie ze ślubnych materiałów i koronek. Niekoniecznie, poprawnie, minimalistycznie. To TYPOWE suknie ślubne, identyczne jak te, które zakładają 20-latki.
Zapytacie: "Jak babcia wygląda w sukni ślubnej?". Bajecznie! Nie umiecie sobie tego wyobrazić? Nic prostszego, wystarczy obejrzeć galę wręczenia Oscarów ;)

Wolno więcej

Nie macie wrażanie, że dojrzalszej kobiecie biorącej ślub... więcej wolno? Młoda dziewczyna łatwiej jest wciskana w standardy. Ma mieć długą, białą kieckę, a wszystko inne często uważane jest za mniejsze lub większe dziwactwo. Jak za to wyobrażacie sobie statystyczną, dojrzałą Pannę Młodą? Sprawdziłam to przesłuchując kilku znajomych i różnorodność wypowiedzi mnie... uradowała! Bo usłyszałam o krótkich i o długich sukniach, o kombinezonach, spódnicach, garsonkach, spodniach, garniturach!, typowo i nietypowo ślubnych kreacjach, bieli, elementach koloru i całych strojach w kolorze. Czy to nie brzmi rewelacyjnie? Aż chciałoby się powiedzieć, że taką Panną Młodą po pięćdziesiątce jest dużo prościej i przyjemniej być :)

Jak wybrać?

Drogie Panie... Dziewczyny :), co wziąć pod uwagę wybierając ślubną kreację i mając tak szerokie pole manewru?
Sylwetkę, proporcje, typ urody, swój gust i marzenia :) Wszystko to co każda Panna Młoda bierze pod uwagę. Warto zastanowić się co w Waszej sylwetce jest fajne, co chcecie wyeksponować, a co ukryć? Może macie świetne nogi, a chciałybyście ukryć ramiona i dekolt? Albo wyeksponować piękny biust, a zakamuflować brak talii?
Co z welonem? Proszę bardzo, zakładajcie - dokładnie taki jaki pasuje do Waszej kreacji :)
Pamiętajcie tylko, że próby odmłodzenia zazwyczaj kończą się urodowymi wpadkami. Przed nikim nie ukryjecie swojego wieku (jeśli nie zrobią tego za Was dobre geny). Zadbajcie więc o to na co macie realny wpływ: stylową, kobiecą kreację i poczucie, że jesteście w niej w 100% sobą :)