Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życzenia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 maja 2018

Magdo, Anno, Renato, URSZULO! To dzisiaj! [26.05.2018]

Dzisiaj jest nasz dzień! Dotrwałyśmy - mimo stresów, zamętu i natłoku różnych wizji. Dotrwałyśmy dzięki miłości, wsparciu najbliższych i własnej sile. Już za chwilę powiemy TAK - temu jednemu, wybranemu mężczyźnie.

Życzę Wam kochane majowe Panny Młode, aby Wasza miłość była tak barwna i pełna życia jak miesiąc, który sobie wybrałyśmy. Niech Wasz dom będzie zawsze bezpiecznym portem i miejscem, do którego będziecie wracać z niecierpliwością.

Życzę Wam, abyście zawsze widziały w swoich wybrankach tych właściwych, wymarzonych, najwspanialszych facetów, tak jak zobaczycie ich dzisiaj przy składaniu przysięgi.

Niech to najpiękniejsze i niewypowiedziane, co doprowadziło Was do ślubu, prowadzi Was też dalej - przez wspólne lata, przez górki i dołki, przez sukcesy i wyzwania. I pamiętajcie - trudno nie znaczy "źle". Trudno znaczy tylko - trudno. :) Za "trudno" zawsze w końcu pojawia się słoneczna dolina - każdy bieszczadzki traper Wam to powie. ;)

Dzisiaj pierwszy dzień wyższej szkoły kochania, która trwać będzie - wierzę w to mocno - do ostatniego tchu.

Ściskam i do zobaczenia po drugiej stronie!
Ula

"Miłość nie jest największą emocją. Miłość jest największym zobowiązaniem." Od kilku lat to moja ulubiona definicja miłości. Prawdopodobnie dlatego, że losy uczucia, które dwójka ludzi żywi do siebie, oddaje w ich ręce. Miłość, ta dojrzała, to decyzja i zobowiązanie. Przekonanie, że tego człowieka bierze się za męża dziś i wybierze zawsze, aż do śmierci. Pomimo trudności, pomimo gorszych dni, pomimo tego, że coś innego może wydawać się prostsze i przyjemniejsze.
Takiej pewności decyzji, dziś i zawsze, Wam wszystkim (z Ulą na czele!) życzę. Dbajcie o tę miłość, o bliskość i zaufanie, bądźcie razem we wszystkich sprawach wielkich i małych, każdego dnia.

Bądźcie zdrowi, szczęśliwi, bogaci, a każdy dzień kończcie z myślą, że wszystko co najważniejsze w Waszym życiu zasypia obok.
Milena 
PS. Po drugiej stronie jest jeszcze fajniej :)

piątek, 17 listopada 2017

#LubięLudzi i od czterech lat ciągle tu jestem :)

pixabay
Naturalną i wręcz moją standardową reakcją na ten dzień jest wielkie zdziwienie. Że ja, że cztery lata, że o ślubach, że bez wielkiej motywacji i wielkiej miłości. Że opierając się tylko na sympatii ludzi i tylko nią karmiąc, ciągle tu jestem. To jest WOW, to wręcz wymaga czegoś większego niż fajerwerki!

Czasem zastanawiam się po co mi ten blog? Wolny czas mogłabym spędzać na wiele innych sposobów, pieniądze, które wydaję na wyjazdy z nim związane wydawać inaczej (w sezonie jesiennym mocno to ograniczyłam), w tym czasie... pracować, więcej zarabiać i mieć więcej czasu dla męża :) Ale piszę, bo lubię pisać, bo lubię szczęśliwych ludzi, bo lubię móc pomóc ;) Tak szczerze, jedyne co z tego mam, to Wasza radość i Wasze "dziękuję"/"doceniam"/"super, że jesteś". Gdy tego nie mam, to nie mam w zamian nic... I czasem, jak człowieka, to "nic" mnie kłuje...

Tym ogromniej cieszy mnie, że mogę spotkać ludzi przez których czuję się doceniona.
Ludzi, którzy mówią dobrze o blogu, ludzi z którymi można pogadać przy soku (np. o skokach narciarskich), do których można napisać na ostatnią chwilę "a mogłabyś zrobić mi kartkę na ślub na wzór tego Twojego zaproszenia ;)", którzy reagują na "a może pomógłby ktoś przy Szlachetnej Paczce" i taszczą z drugiego końca Wrocławia pudło z dekoracjami, którzy... docierają na Patronite i sprawiają, że się wzruszam, bo to dla mnie ma znaczenie.
Ludzi, którzy piszą, że daję im małego kopa i odwagę do tego, aby było mniej bezpiecznie, a bardziej jak w marzeniu. I że to się udaje :)

To wszystko, te 1461 dni (o ile internetowe kalkulatory się nie mylą), nie jest po to, aby zmieniać Wasz świat i Wasze myślenie o ślubach. To po to, aby móc Was poznać. Bo zawsze warto tworzyć okazje do poznawania fajnych ludzi. Ten blog to moja okazja :)

Dwa lata temu wymyśliłam sobie, że każdy 17 listopada będzie świętem każdej Niepoprawnej Panny Młodej. Waszym świętem! Więc ponownie: Odwagi dziewczyny! Wytrwałości! Siły! Poczucia, że wiecie co robicie, że warto przez największe W. I przynajmniej jednej osoby, która Was doskonale zrozumie i poprze. A na samym końcu, w tym dniu, całej zachwyconej Waszym dniem sali, albo przynajmniej... zachwytu w oczach Waszej dwójki. Wiem, że nie będzie łatwo, ale ciągle myślę (poprawka: jestem pewna!), że warto i szalenie mocno trzymam kciuki!

Gdy po raz pierwszy to pisałam nie wpadłam na kilka rzeczy. Np. na to, że kiedykolwiek blog będzie świętował swoje trzecie czwarte urodziny, a oprócz mnie o swoich przygotowaniach do ślubu będą pisały także inne dziewczyny. W tym jedna, która dokładnie 17 listopada będzie obchodziła swoje prywatne urodziny :) 
"Z tymi urodzinami to nie śmiesznie, to przeznaczenie! :P"  
Daga, niech będzie zdrowo, niech będzie prosto, niech będzie pięknie.

sobota, 10 czerwca 2017

Kamilo, Ewelino, Aleksandro, Anito, Agnieszko, Karolino, JAGODO, to się dzieje! [10.06.2017]

India Earl Photography
Tyle przygotowań, tyle przeżyć, tyle pracy, nerwów - i już! Odliczanie zakończone! To dzisiaj! 

Życzę Nam wszystkim, biorącym dzisiaj ślub, żebyśmy mimo nerwów i emocji choć trochę pamiętali z dzisiejszego dnia :) Żebyśmy znaleźli chwilę na zwolnienie, spojrzenie w oczy swojemu wybrankowi i żebyśmy chociaż minutkę tego zwariowanego, weselnego czasu, poświęcili tylko sobie nawzajem.
Żebyśmy nie oblały sukni ślubnych barszczem, a Panowie Młodzi nie wypili o jeden toast za daleko :D A potem miejmy spokój. Dużo spokoju i czasu, kiedy wszyscy nas zostawią tylko we dwoje :) Po wszystkich przebojach z organizowaniem wesela, na pewno się to przyda :)

Niech ta nowa droga życia będzie szeroka i prosta. Bądźcie zdrowi, niech nic nie przeszkadza Waszemu szczęściu! Bądźcie dla siebie wyrozumiali, ufajcie i nie zawódźcie zaufania. Bawcie się ze sobą, niech Wasz dom będzie pełen śmiechu i radości, nawet w gorszych chwilach. Pamiętajcie zawsze o swojej miłości i nie pozwólcie jej uschnąć z biegiem lat. Obyście tak samo cieszyli się z 50. rocznicy ślubu, jak z dzisiejszej uroczystości :) To jest moje marzenie i wiecie co? To jest w zasięgu naszych rąk! Wierzę w to!


Tego wszystkiego życzę sobie, swojemu świeżo poślubionemu mężowi oraz wszystkim tym, którzy właśnie dziś zawarli związek małżeński.

A teraz - chwilo trwaj, łapcie każdą sekundę tego dnia, wieczoru - bo on się już nie powtórzy!

Wszystkiego najlepszego - Jagoda.


"Nie bierz ślubu, bo chcesz rodziny i stabilności. Bierz ślub, kiedy patrząc na konkretnego faceta poczujesz, że chcesz, żeby był Twoją rodziną na zawsze.". To słowa Jagody, które gdzieś podczas grupowych rozmów wpadły mi w łapki i trafiły do serca do tego stopnia, że już w tamtym momencie wiedziałam, że znajdą się one w dzisiejszym wpisie. Jeśli jest najprościej, to jest najpiękniej. Tego chciałabym dziś, dołączając się do życzeń Jagody, Wam (z Jagodą na czele!) życzyć. Tej pewności, takiej graniczącej z niemożliwym i nie do zachwiania, nie do zdarcia, nie do zapomnienia. Pewności, która będzie wsparciem, motywacją i nigdy Was nie zawiedzie.
Bądźcie najszczęśliwsze, najbardziej kochane, najbardziej doceniane i spełnione w każdej ze swoich wymarzonych ról.
Wszystkiego najlepszego - Milena.

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia 2016 i i Szczęśliwego nowego roku 2017

mariahbpresley.tumblr
24.12.2016

Piękna jest ta giftowa zima, prawda? Chciałabym Wam/nam takiej życzyć. Jeśli nie na wigilię, to choćby na sylwestra :)

Tej zimy i wszystkiego co zawsze sprawiało/sprawia, że święta kojarzą się Wam z magią. Samych pozytywnych niespodzianek, pięknych prezentów, miłości, głaskania po głowie, zapachu pomarańczy. Beztroski, odpoczynku, poczucia, że dziś macie wszystko. Masy ludzi dookoła - zdrowych, szczęśliwych, będących zawsze obok.
Jak najmniej niewygodnych pytań, jak najszerszych uśmiechów.
I spełnienia marzeń - tych obecnych i  tych, których jeszcze nie macie.

31.12.016
Podekscytowani nowym początkiem, kolejnymi możliwościami, czystą kartą? Nowymi okazjami do realizacji planów i spełniania marzeń? Tak? Nie? Nieważne? ;) Tego podekscytowania, na chwilę przed rozpoczęciem działań i na chwilę przed sukcesem, Wam życzę. Chyba nic innego nie motywuje i nie nakręca bardziej.
Pięknego roku dla Was kochani. Zdrowego, bezpiecznego, bogatego, szczęśliwego, pozwalającego spełniać się w każdej roli.

czwartek, 17 listopada 2016

Jestem Milena i (od 3 lat!) piszę o ślubach :)

VOGUE
"Jestem Milena i piszę o ślubach". Kilka tygodni temu dokładnie w ten sposób komuś się przedstawiałam. Po raz pierwszy, na głos, zaczęłam zdanie inaczej niż przez całe szkolno-zawodowe życie. I to chyba całkiem dobry znak ;)

"Jestem Milena i piszę o ślubach". Sama nie wiem czy je wystarczająco lubię, czy mnie nie denerwują i nie dziwią. Pewna jestem jednego: lubię ludzi i lubię ich szczęście, a w tym temacie znajduję jego ogromne pokłady. Lubię je i to wszystko o czym pisałam rok temu.

"Jestem Milena i piszę o ślubach.". Od trzech lat. Dla mnie osobiście to czas... wręcz szokujący. O ślubach? Od 3 LAT? 4 lata temu bym nie uwierzyła i taki pomysł wyśmiała. No bo... ja?, jakim cudem?
Jakimś.

Mam świadomość, że ja robiąca jedną rzecz (za wyjątkiem mojej priorytetowej pracy) to nie ja. To nienaturalne i kompletnie nie dziwi mnie ilość myśli pt. "A może to wszystko rzucić w pierony i zająć się pisaniem o...?" ;)
Podobno to całkiem normalne, podobno pomagają zmiany, których mi ostatnio w temacie ślubów i wesel brakuje, podobno zawsze można lepiej/bardziej/fajniej, jeśli się chce. Więc chyba nie ma się czego bać ;)

Dwa lata temu wymyśliłam sobie, że każdy 17 listopada będzie świętem każdej Niepoprawnej Panny Młodej. Waszym świętem! Więc ponownie: Odwagi dziewczyny! Wytrwałości! Siły! Poczucia, że wiecie co robicie, że warto przez największe W. I przynajmniej jednej osoby, która Was doskonale zrozumie i poprze. A na samym końcu, w tym dniu, całej zachwyconej Waszym dniem sali, albo przynajmniej... zachwytu w oczach Waszej dwójki. Wiem, że nie będzie łatwo, ale ciągle myślę (poprawka: jestem pewna!), że warto i szalenie mocno trzymam kciuki!

Gdy po raz pierwszy to pisałam nie wpadłam na kilka rzeczy. Np. na to, że kiedykolwiek blog będzie świętował swoje trzecie urodziny, a oprócz mnie o swoich przygotowaniach do ślubu będą pisały także inne dziewczyny. W tym jedna, która dokładnie 17 listopada będzie obchodziła swoje prywatne urodziny :) 
"Z tymi urodzinami to nie śmiesznie, to przeznaczenie! :P"
200 lat Daga i życia z tego wpisu :)

P.S. Świetna jest ta sukienka, prawda?

sobota, 21 maja 2016

Dagmaro, Marto, Aniu, czyli... to dziś! [21.05.2016]

Joielala Photographie
Dagmaro, Marto, Aniu,
Dagmaro :)))

"Powodzenia i samych pozytywnych emocji, dziś i zawsze."

Bądźcie szczęśliwe, szczęśliwsze, najszczęśliwsze. Bądźcie osobami pełnymi szczerej radości, dziecięcej energii i szczęścia, które samo sobą zadziwia będąc z każdym dniem coraz większe.

Ogromu pozytywnych ludzi dookoła, poczucia, że potrafią Was cudownie zaskakiwać i że zawsze będą obok. Rodziny i przyjaciół, którymi będziecie się zachwycać, same sobie ich zazdroszcząc. Mężczyzn, tych jedynych, którzy już zawsze z radością poświęcą dla Was dzień, trzy, albo tydzień, wiedząc, że tym sprawią Wam... szczęście. Mężczyzn dla których Wam nie będzie szkoda ani sekundy, bo cudownie jest ich kochać :)

Poczucia, że życie razem nie jest ofiarą (czasem księża tak mówią, a ja bardzo tego nie lubię), że razem możecie jeszcze więcej, bo macie najlepszego z najlepszych sojusznika po swojej stronie, że żadna inna inwestycja nie będzie opłacała Wam się bardziej.
Cudownego dojrzewania razem, troski i wparcia, które pomagają pokonywać góry i zakręty, poczucia, że wszystkie przeżywane razem w życiu chwile stają się jeszcze lepsze, bo są wspólne :)

Miłości. Czułości. Dotyku. Miłych słów. Pocałunków w czoło :)

Pięknego dnia. Jeszcze piękniejszego życia. I tego Damarowego przekonania (albo nie: takiej pewności i stawania na głowie, aby ją w swoim życiu zrealizować!), że "tych najpiękniejszych dni przed nami jeszcze cała masa. I wszystkich ich nie mogę się już doczekać.". 

"I żyli długo i szczęśliwie. To nie bajka, to wybór." (Fawn Weaver)

piątek, 25 marca 2016

Wesołych Świąt Wielkanocnych :)

myboomerplace
Moi Ulubieni!
Wyjątkowych Świąt! Ciepłych, gorących, rodzinnych. W domach pochodzenia - w których po zamknięciu oczu poczujecie się jak dwadzieścia lat wstecz, w domach przyszłych teściów - w których będzie co najmniej przyjemnie ;) Świąt, które pozwolą Wam odpocząć, zrelaksować się, nabrać sił/odwagi do realizacji dalszych planów podboju świata. Wiosny w sercach i świąt przeżytych w najbliższy Wam sposób.

Narzeczone, Panny Młode!
Doceniajcie teraźniejszość. Te męczące przygotowania, te irytujące rozmowy z... każdym mającym inne zdanie, te godziny przed komputerem (ze mną :D) i irytujące myśli nie pozwalające spokojnie zasnąć. Cieszcie się, wyciskajcie ten okres jak cytrynkę, bo uwierzcie - jest bardzo prawdopodobne, że kiedyś za tym zatęsknicie.

Żony!
Niech Wasze życia będą wyjątkowe, a każdy kolejny projekt daje Wam więcej frajdy niż projekt "ślub" :)

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia 2015 i Szczęśliwego nowego roku 2016

Rebecca Hollis Photography
24.12.2015

Pięknych Świąt! W otoczniu rodem z pinteresta (bo czemu nie?), w ciepłym  i szcześliwym domu, zawsze z osobami, które kochacie najbardziej. Świąt, które pamiętacie z dzieciństwa i które pozwolą Wam poczuć się... bezcennie :)

Czasu. Na zarabianie pieniędzy i uczestniczenie w szcześliwych loteriach, na rozwój osobisty, zawodowy i pasje!, na dbanie o zdrowie i relacje z bliskimi, na miłość i przyjaźnie, na spełenianie marzeń i budowanie życia, bogatego w mnóstwo pięknych wspomnień.
Świątecznie trzymam za Was kciuki :)

Ludzi. Niewykłych. Tych zafascynowanych Wami i tych, którymi Wy możecie się zafascynować. Tych od ktorych wiele się nauczycie i tych, którzy nauczą się więcej od Was. Takich, którzy bedą kochać Was najbardziej na świecie w najpiękniejszy sposób - bezwarunkowo. O tak.

I nawet nie wiecie jak bardzo życzę Wam (NAM!) śniegu! W ostateczności może być i na Wielkanoc ;)


Rebecca Hollis Photography
31.12.2015

Szczęśliwego Nowego Roku i nowego roku :)
Happy New Year, Feliz Año Nuevo, Gutes Neues Jahr i więcej nie pamiętam :)

Dziś w sklepie, słysząc jak ludzie na pożegnanie mówią sobie "Szczęśliwego nowego roku", pomyślałam, że mnie to chyba nie przejdzie przez gardło. Nie przejdzie, bo życzenie "szczęścia" wydało mi się zbyt intymne, zbyt prywatne i zbyt osobiste, aby sobie nim tak szastać na prawo i lewo w osiedlowym sklepie. Nawet jeśli jak Miss World powiem, że chciałabym, aby na świecie wszyscy byli szczęśliwi, to i tak są tacy, którym tego szczęścia życzę więcej i bardziej. A Wy, chyba w nagrodę za to, że tu zaglądacie, macie farta i tego szczęścia życzę Wam więcej. W życiu zawodowym i w życiu prywatnym - w rolach dziewczyny/chłopaka, narzeczonej/narzeczonego, żony/męża czy mamy/taty. I zróbcie wszystko (tak, samodzielnie), aby być szczęśliwszymi niż w tym roku :)

I jeszcze jednego Wam życzę. Nowości i ekscytacji, które te za sobą niosą. Nowych postanowień, ale tylko takich, które z całego serca chcecie zrealizować. Nowych nadziei, bo na nie nigdy nie powinno zabraknąć miejsca. Nowych początków nowych działań - z tymi samymi osobami u boku :)

wtorek, 17 listopada 2015

2 lata NPM, zaskakując siebie... nadal tu jestem :)

Jade Walker
Zacznę na opak. Kilka tygodni po ślubie odczułam potworne zmęczenie tematem ślubów i wesel. Miałam serdecznie dość bloga (nawet z myślą: „ja to wszystko kasuję, będę miała spokój”), ale po jakichś dwóch tygodniach ograniczonego pisania polepszyło mi się :) Czasem to zmęczenie powraca, czasem ktoś mi psuje humor, czasem mam wrażenie, że zabieram miejsce osobie, która mogłaby lepiej-więcej-piękniej, czasem coś nie idzie po mojej myśli, irytuje, smuci i najchętniej rzuciłbym to wszystko w (brzydkie słowo), ale... no nie da się.

Nie da się, bo od dwóch lat prowadzę bloga i nie przestaję się zachwycać...

Ludźmi: Pauliną broniącą pracę magisterską w dniu ślubu, Agatą uczestniczącą w biegu noc przed ślubem (Agata, jeśli tu zerkniesz, to naprostuj co to za bieg, bo zapomniałam dopytać.).
Czegoś się nie da? Da się wszystko!

Waszymi prywatnymi wiadomościami, pytaniami, relacjami. Tym, że dostaje (ja i tylko ja - wyobraźcie sobie jak wyjątkowo się wtedy czuję) od Was filmy z Waszych ślubów, które oglądam na śniadanie, obiad i kolację. Z chusteczką w ręku, bo ja, anty-płaczka, siedzę i wylewam strumienie łez.

Słowami "czekałam na Twoją opinię", "nie mam w zwyczaju opowiadać o sobie, ale poczułam, że powinnam... dziękując Ci za to, że tego bloga poradzisz", "Chciałabym osobiście podziękować za to, że stworzyłaś takie miejsce jak NPM".

Dziewczynami samodzielnie organizującymi śluby, którymi się zachwycam.

Osobami, na których śluby czekam, bo choć wirtualnie, to jednak dość dobrze je znam. Osobami, które robią mi cudowne niespodzianki (bo jak nazwać to, że Panna Młoda, której ślubem się zachwycam pisze mi, że ona bloga czytała i teraz chętnie się podzieli relacją.) Osobami, które chcą mnie poznać, bo wydaje im się warta uwagi :)

Osobami, które znają mnie prywatnie i kompletnie nie wiedząc, że ja to ja, tu trafiają i zostają :)

Jest mi miło, gdy pomyśli o mnie branża ślubna. Gdy już się przyznam kim jestem, a reakcja jest "aaaa... to Ty!!!", gdy trafiam na fanapge'a jednego z najlepszych projektantów sukni ślubnych w Europie, gdy dostaje dedykacje w PMP, propozycje wywiadu w radiu czy telewizji (jak przystało na cykora... jeszcze odmawiam). Gdy odkrywam, że zna i czyta mojego bloga ktoś o kim myślę "O masakra, jaki on jest genialny, czapki z głów i budujemy mu pomnik.".

Gdy mogę podejść (anonimowo, jak ja lubię anonimowo) i powiedzieć "Hej, robisz jedne z najlepszych zdjęć w Polsce." i sprawić komuś tym radość :)

Dziękuje, że dzięki Wam mogę poczuć się wyjątkowo :)

Rok temu wymyśliłam sobie, że każdy 17 listopada będzie świętem każdej Niepoprawnej Panny Młodej. Waszym świętem! Więc ponownie: Odwagi dziewczyny! Wytrwałości! Siły! Poczucia, że wiecie co robicie, że warto przez największe W. I przynajmniej jednej osoby, która Was doskonale zrozumie i poprze. A na samym końcu, w tym dniu, całej zachwyconej Waszym dniem sali, albo przynajmniej... zachwytu w oczach Waszej dwójki. Wiem, że nie będzie łatwo, ale ciągle myślę (poprawka: jestem pewna!), że warto i szalenie mocno trzymam kciuki!

Fot. Super Suppliers – Headpieces & Statement Necklaces: Curious Fair & The Wedding Edit// Photography: Jade Walker @ Studio Norwich// MUA: Lanoi Hansakada// Model: Lilly Bridger// Clothes: Aluna J / via Bespoke Bride

piątek, 3 kwietnia 2015

Wesołych Świąt Wielkanocnych :)

Cory Weber Photography
Są litery w alfabecie, które wyjątkowo lubię. Są słowa, które mają dla mnie osobiste znaczenie. Dziś są to dwa słowa na W i żadne nie brzmi Wielkanoc ;)

Te słowa to wytrwać i wsparcie :) Wielkanocnie i na całe życie życzę Wam tych dwóch rzeczy. Wytrwałości w spełnianiu marzeń, wędrowaniu własną drogą i byciu (subiektywnie) najfajniejszą wersją siebie. Wsparcia, aby wytrwać było łatwiej, abyście mieli poczucie, że zawsze, niezależnie od wszystkiego, macie na kogo liczyć.

I tradycyjnie...
Smacznego jajka, nie-mokrego dyngusa (chyba, że chcecie), wiosennej pogody (śniegu, tym, których będzie on cieszył :D), a jeśli się nie uda, to prawdziwej wiosny w sercu, odpoczynku i naładowania akumulatorów (zwłaszcza dla Panien Młodych 2015!), prawdziwie rodzinnych świąt - w duetach i w ogromnej liczbie mnogiej :)

Najweselszych Świąt!!!

niedziela, 8 marca 2015

Dzień Kobiet 2015

crafthubs
Zastanawiałam się jak na bloga o ślubach i weselach wcisnąć TEN filmik. Oglądałam go kilkakrotnie i za każdym razem byłam pełna podziwu dla wytrwałości i odwagi tych kaczek. I nie umieszczenie go nie wchodziło w rachubę ;)

Jest więc publikowany dziś. Jako inspiracja dla kobiecości. Bo widzicie... Nie ważne czy jest się małą czy wielką kaczką, czy zrobi się coś jako pierwsza czy ostatnia. Nie ważne, że przeszkoda jest od nas większa i wydaje się nie do pokonania, ze wszyscy inni już ją pokonali... Nie ważne, że trzeba próbować, 10, 50, 200 razy... To nie innych trzeba przeskoczyć, a samego siebie. I każdego na to stać...
Tego, na sam początek, Wam życzę. Niezależnie od tego czy mur, który chcecie przeskoczyć dotyczy przygotowań do ślubu i wesela, kariery zawodowej czy kontaktów innymi ludźmi.

A dalej... Satysfakcji z bycia kobietą - po swojemu, pewności siebie, poczucia własnej wartości na poziomie Rysów :) Zdrowia i chęci do dbania o nie, milionów - i wiary, że można je zarobić, miłości - ciągle tak pasjonującej jak w pierwszej chwili, gdy ją odkryłyście (tą i do tego mężczyzny), szczęścia - w Waszej definicji...

I ślubnie, bo chyba powinnam... Bezstresowych przygotowań, wspierających ludzi dookoła, zerowej presji!, pięknego ślubu... Takiego, który dla Was będzie wyjątkowy, pomimo drobnych wpadek, które mogą się pojawić i wbrew tym nastawionym do Waszego planu sceptycznie. Pięknego dnia i jeszcze piękniejszego dalszego życia...

Trzymam kciuki i liczę, że zabierzecie się za spełnianie tych życzeń. Ja się zabieram :D

środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku :)

Moi Drodzy, wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku (i nowym roku).
Nowych wyzwań, nowych postanowień, nowych miejsc, nowych odczuć, nowych pokładów zdrowia i nowych kont w banku... Poczucia, że możecie ten roku uczynić lepszym od poprzedniego!
Panny Młode 2015 - to jest ten rok, aaaaa!!!

Czego ja, Panna Młoda 2015, życzyłabym sobie? Długich weekendów (bo wiem, że będzie ich mało) i wielu podróży (i czasu i urlopu i pieniędzy). W skrócie: niech mi ślub, wesele i mieszkanie na to pozwolą, bo jestem za dużym tchórzem na jazdę autostopem ;)
A tak bardziej ślubie... Dziś spacerując po Krakowie odwiedziłam jakieś 7 salonów z sukniami ślubnych. Po 5 zgłodniałam, po 7 padałam ze zmęczenia... Gdybym miała wybrać swojej największe ślubne "koszmary", to zakup sukni znalazłby się w moim TOP3 ;)

Razem z PM Nowy Rok świętujemy podobnie jak para na zdjęciach. Sami, w towarzystwie wszystkiego co błyszczy (nawet złoto mi pasuje) i z poczuciem, że podobałaby się nam takie wesele :D

Fotografie: Nancy Ebert 
Całe przygotowanie sesji: link.
















sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanocne życzenia

sabrinamix
Lubię słuchać ludzi, lubię czytać – książki, napisy na koszulkach, życzenia. I we wszystkim doszukiwać się czegoś wyjątkowego. „Czy istnieje miara, której nie możemy przekroczyć? Zmartwychwstanie mówi, że…” – przeczytałam ostatnio na stronie SP. Jak pięknie, niezależnie od religii, byłoby w to uwierzyć.  Zawsze grać o zwycięstwo, próbować więcej i mocniej. Podejmować wyzwania, nawet te niemożliwe i pokazać innym, że warto. Widzieć szerzej, więcej i dalej. Tego Wam dziś, z okazji Świat Wielkanocnych, życzę :)

Singlom i Wam – parom, narzeczonym, małżeństwom. Nie dajcie sobie wmówić, że coś Was ogranicza, że małżeństwo wymaga rezygnacji ze swoich marzeń na rzecz tych wspólnych, że na coś jest już za późno lub nie wypada. Możecie wszystko. I jeszcze więcej, mając po swojej stronie kogoś komu na Waszym szczęściu zależy nie mniej niż Wam :)

Wesołych Świąt, wiosennych, spokojnych, pełnych najwspanialszych spotkań z ludźmi bez których nie wyobrażacie sobie życia :)

sobota, 8 marca 2014

Hamburger zamiast kwiatów, czyli wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet :)

Pinterest
"Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspera i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską."
 
Wisława Szymborska

Drogie Panie, wszystkiego najlepszego! Poczucia, że jesteście doskonałe (nawet w niepoprawności). Piękne, mądre, ważne. Możecie wszystko, a nawet więcej. Życzę Wam tego czego inni boją się osiągnąć i tego co powoduje u nich największy strach. I niczego co można nazwać "normalnym" i "zwyczajnym".
Abyście zawsze były "do wyboru", do własnego wyboru :)