Pokazywanie postów oznaczonych etykietą To się dzieje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą To się dzieje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 maja 2018

Magdo, Anno, Renato, URSZULO! To dzisiaj! [26.05.2018]

Dzisiaj jest nasz dzień! Dotrwałyśmy - mimo stresów, zamętu i natłoku różnych wizji. Dotrwałyśmy dzięki miłości, wsparciu najbliższych i własnej sile. Już za chwilę powiemy TAK - temu jednemu, wybranemu mężczyźnie.

Życzę Wam kochane majowe Panny Młode, aby Wasza miłość była tak barwna i pełna życia jak miesiąc, który sobie wybrałyśmy. Niech Wasz dom będzie zawsze bezpiecznym portem i miejscem, do którego będziecie wracać z niecierpliwością.

Życzę Wam, abyście zawsze widziały w swoich wybrankach tych właściwych, wymarzonych, najwspanialszych facetów, tak jak zobaczycie ich dzisiaj przy składaniu przysięgi.

Niech to najpiękniejsze i niewypowiedziane, co doprowadziło Was do ślubu, prowadzi Was też dalej - przez wspólne lata, przez górki i dołki, przez sukcesy i wyzwania. I pamiętajcie - trudno nie znaczy "źle". Trudno znaczy tylko - trudno. :) Za "trudno" zawsze w końcu pojawia się słoneczna dolina - każdy bieszczadzki traper Wam to powie. ;)

Dzisiaj pierwszy dzień wyższej szkoły kochania, która trwać będzie - wierzę w to mocno - do ostatniego tchu.

Ściskam i do zobaczenia po drugiej stronie!
Ula

"Miłość nie jest największą emocją. Miłość jest największym zobowiązaniem." Od kilku lat to moja ulubiona definicja miłości. Prawdopodobnie dlatego, że losy uczucia, które dwójka ludzi żywi do siebie, oddaje w ich ręce. Miłość, ta dojrzała, to decyzja i zobowiązanie. Przekonanie, że tego człowieka bierze się za męża dziś i wybierze zawsze, aż do śmierci. Pomimo trudności, pomimo gorszych dni, pomimo tego, że coś innego może wydawać się prostsze i przyjemniejsze.
Takiej pewności decyzji, dziś i zawsze, Wam wszystkim (z Ulą na czele!) życzę. Dbajcie o tę miłość, o bliskość i zaufanie, bądźcie razem we wszystkich sprawach wielkich i małych, każdego dnia.

Bądźcie zdrowi, szczęśliwi, bogaci, a każdy dzień kończcie z myślą, że wszystko co najważniejsze w Waszym życiu zasypia obok.
Milena 
PS. Po drugiej stronie jest jeszcze fajniej :)

piątek, 8 grudnia 2017

Zastrzyk energii, burza mózgów i bomba kolorów, czyli witamy w świecie, którym rządzi tęcza!

Gdzie szukacie inspiracji? Ja wszędzie i być może dlatego zawsze zaskakuje mnie fakt, że mnóstwo inspiracji i pomysłów można czasem znaleźć w jednym miejscu, w jednej sesji zdjęciowej.
Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym - o kilku pomysłach na ślub i wesel. Najfajniejszych, bo w dużej mierze najprostszych. Jakich?

Kolor. Intensywny, bijący po oczach, nie pozwalający o sobie zapomnieć i przestać się uśmiechać. Każdy. Żółty. Uwielbiam kolory, ale gdybym miała wybrać jeden, bez którego nie wyobrażam sobie tęczy, to byłby to tylko on – żółty.
Chyba nigdy nie wyobrażałam sobie, że ślub i wesele, a potem mój dom, nie będą kolorowe. Dla mnie doskonalszy pomysł na wszystko nie istnieje!

Słowo. Będę się nieustannie powtarzać, ale uwielbiam słowa. Te, które wywołują emocje, te które przywołują wspomnienia, te które towarzyszą nam na co dzień i sprawiają, że dzień jest piękniejszy.
To... jakie słowa powinny Wam towarzyszyć w dniu ślubu? No wiecie, zamiast oklepanego "just married", X i Y i tych jeszcze gorszych? Na zaproszeniach, na szybie samochodu, ścianie za Wami, hm? Ja od czasu zobaczenia tej sesji jestem zakochana w "You & Me... Energy" i totalnie kupiona przez "To się dzieje", które zostało moim ulubionym ślubnym tekstem :D

Uśmiech. Co tu dużo kryć, bez uśmiechu się nie da :)

Serce z pomponów. Moja miłość, moje marzenie – i jako dekoracja miejsca wesela i jako cudowny gadżet do domu.Rozczulające, prawda? :D :D :D

Balony. Z czym kojarzy się Wam dzieciństwo, beztroska i taka czysta frajda? Mnie z balonami!

Konfetti. Serduszka. W kolorach tęczy, bo jakby inaczej. Wplątujące się we włosy, wpadające za dekolt, łaskoczące policzki.

Słodycze. Cake popsy. Donaty. Torty. Bez słodyczy dla mnie wesela nie istnieją.

Herbata. O kilkunastu smakach, w kilku kolorowych kubkach. Jak upominek dla gości i jako wyjątkowa atrakcja na wesele (jak dla mnie stworzona, bo ja na weselach pijam dwa rodzaje napojów – do północy coca colę, po północy herbatę).

Żółty fotel. Chyba czuję się jak w domu :))) I o to chyba chodzi.









 



 










































Zdjęcia: Bajkowe Śluby
Organizacja sesji: Wedding Planner & Event Designer
Dekoracja, florystyka, serce, ścianka na donaty: MA FLEUR 

Literki, kaligrafia, papeteria: HELLO calligraphy
Topper, serduszka drewniane: Wedding design by Ilustratyw.pl
Pudełeczka na obrączki: Secret Keeper Box
Stolik sześcian: tavv
Bufet herbaciany: Stacja - Herbata - Tea Station

Tort, słodki bufet: Tartelette 
Suknia: Sylwia Kopczynska
Buty: Showroom KsisMake-up: Angelika Olsza Make-up Artist
Fryzura: RUP Coiffeur
Muszka: Monsieur Madame