![]() |
| Jak zorganizować wesele idealne |
"Jak zorganizować wesele idealne" jest poradnikiem/przewodnikiem dla Panien Młodych. To, jak mówi sam tytuł, opis przygotowań, krok po kroku, do "idealnego" ślubu i wesela, a także porady od osób z branży (jeśli są tam Ola i Paweł z Soap Bubble, to poziom musi być wysoki), nowe trendy, praktyczne dodatki na kartach książki i w formie internetowej (np. plan budżetu, usadzenie gości).
Co mi się spodobało najbardziej? Myślenie (nie zawsze, ale często), które jest mi bliskie. Zwrócenie uwagi na priorytety i wybory tego co dla nas najważniejsze, a co możemy sobie odpuścić. Moim ulubionym zdaniem w całej książce zostało to: "przecież wolisz wspominać dzień ślubu jako udaną imprezę, a nie powód, dla którego nie pojedziesz na wakacje przez następne siedem lat" :)
Książka podzielona jest na cztery rozdziały "Czas decyzji" (podejmowanie wstępnych decyzji, które zaważą na wyglądzie całego ślubu), "W oku cyklonu" (to całe przygotowania), "Ten jeden dzień" (i wszystko jasne), "Dodatki". W dwóch pierwszych rozdziałach pojawia się podrozdział „Ty kontra rodzina” i są to dwa z najciekawszych podrozdziałów w książce. To część o rozmowach, kompromisach, a przede wszystkim o relacjach. Kwestie "negocjacji" z rodzicami i argumentów do użycia są przedstawione tak… spokojnie i racjonalnie, że nie chce się wierzyć, że to mogło by się nie udać (wystarczy tylko podejść do sprawy na spokojnie) ;)
Drugą moją ulubioną częścią została to dotycząca… dnia i życia po ślubie. O tym, że nie wszystko mogło wyjść idealnie, o zmęczeniu, o zmianie… Bo przecież coś się kończy… panieństwo, rola Panny Młodej i nagle wszystko czym zajmowało się przed kilka/kilkanaście miesięcy znika. O tym się rzadko mówi. Nawet ja nie zastanawiałam się dłużej nad tym, że przecież ludzie mogą mieć inaczej niż ja i moje „Jejku, dzień po ślubie jest najpiękniejszy, a kolejne nie mniej rewelacyjne. Jak super mieć to już z głowy.” jest dla niektórych obce.
Książkę czyta się ekspresowo. Autorka zwraca się do
czytelniczki bezpośrednio, jak do dobrej kumpeli. Ma fajne poczucie humoru,
które zrozumie każdy, kto ogląda te same seriale i czyta te same książki (to by
nawet mojemu PM pasowało). Co z tymi, którzy nie zrozumieją? Cóż, trzeba
nadrobić braki w kulturze popularnej ;)
Jakieś minusy? Znalazłam tu rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Te dotyczące informacji formalno-praktycznych (nowa ustawa zmiana więcej niż śluby w plenerze, sprawy parafii nie zawsze są czarno-białe, mam inne zdanie co do rabatów w dni inne niż sobota, cen za fotografa, wyglądu harmonogramu) i te subiektywne (jak ja nie cierpię, gdy się wspomina o chrzcinach rok po ślubie, nawet w formie żartu, mam na to mocną "alergię"). Nie zawsze się z Justyną zgadzam, ale… ja to lubię. W przeciwieństwie do sytuacji, gdzie mogę się ze wszystkim zgodzić i stwierdzić, że nie mam nic do dodania i żadnego pomysłu dla siebie z tego nie wynoszę.
I najgorsze… Ktoś książkę o tej tematyce napisał przede mną ;)
Na koniec polecam Wam, jeśli książka wpadnie w Wasze łapki, czytać ją systematycznie. Bo warto. Ideałem jest czytanie rozdziałów na bieżąco, z wyprzedzaniem o jeden aż do tego opisującego przebieg ślubu i wesela. Koniecznie jednak zostawcie sobie podrozdział "Miesiąc miodowy, a potem…" na dzień/czas po ślubie. Wcześniej nie warto o tym myśleć.
KONKURS
Co możecie wygrać? Jakieś minusy? Znalazłam tu rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Te dotyczące informacji formalno-praktycznych (nowa ustawa zmiana więcej niż śluby w plenerze, sprawy parafii nie zawsze są czarno-białe, mam inne zdanie co do rabatów w dni inne niż sobota, cen za fotografa, wyglądu harmonogramu) i te subiektywne (jak ja nie cierpię, gdy się wspomina o chrzcinach rok po ślubie, nawet w formie żartu, mam na to mocną "alergię"). Nie zawsze się z Justyną zgadzam, ale… ja to lubię. W przeciwieństwie do sytuacji, gdzie mogę się ze wszystkim zgodzić i stwierdzić, że nie mam nic do dodania i żadnego pomysłu dla siebie z tego nie wynoszę.
I najgorsze… Ktoś książkę o tej tematyce napisał przede mną ;)
Na koniec polecam Wam, jeśli książka wpadnie w Wasze łapki, czytać ją systematycznie. Bo warto. Ideałem jest czytanie rozdziałów na bieżąco, z wyprzedzaniem o jeden aż do tego opisującego przebieg ślubu i wesela. Koniecznie jednak zostawcie sobie podrozdział "Miesiąc miodowy, a potem…" na dzień/czas po ślubie. Wcześniej nie warto o tym myśleć.
KONKURS
Książkę „Jak zorganizować idealne wesele” Justyny Kościelskiej.
Pytanie konkursowe:
Co wg Ciebie oznacza określenie "wesele idealne"?
Podpowiedź: Nie ma odpowiedzi, które preferuję. Bardziej niż sam pomysł liczy się argumentacja :)
Kilka zasad i informacji:
1. Konkurs trwa od 10.08.2015 do 17.08.2015.
2. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do tygodnia po jego zakończeniu w tym wpisie na blogu i na fanpage'u NPM pod wpisem konkursowym. Zwycięzców konkursu wyłonię ja (NPM).
3. Każdy uczestnik może zamieścić tylko jeden komentarz konkursowy z odpowiedzią. Powinien to zrobić w komentarzu pod wpisem konkursowym na blogu Niepoprawna Panna Młoda i podpisać się pod nim imieniem i adresem e-mail.
4. Fundatorem nagrody jest Justyna Kościelska Jak zorganizować wesele idealne.
5. Nagrody nie podlegają wymianie na ekwiwalent pieniężny.
WYNIKI:
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Trzymam kciuki za realizacje Waszych doskonałych wesel, a przede wszystkim perfekcyjnych ślubów :)
Książkę wygrywa Ewelina. Gratuluję :)
