Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mama. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

Najważniejsza... i te nie mniej ważne :)

Michael and Carina
Oczywistym jest, że ślub i wesele są najistotniejszym wydarzeniem dla tej dójki, która obiecuje sobie spędzić ze sobą piękne życie. Ale... bardzo często to kobiety stanowią siłę napędową tych wydarzeń. Tak filmowo: to one śnią o sukni ślubnej i księciu z bajki, to one zazdroszczą koleżankom wychodzącym za maż, to one chcą złapać welon (lub przed nim uciekają), to one puchną z dumy, gdy już po swoim wielki dniu mogą uczestniczyć w święcie kolejnej ważnej dla nich kobiety - córki lub wnuczki. To one, nawet jeśli Wasz ślub nie jest ich, chcą tego dnia czuć się wyjątkowo.

Zastanawiałyście się kiedyś jak spędzić z najważniejszymi kobietami swojego życia jak największy fragment tego wyjątkowego dnia? O co je poprosić, w co zaangażować, gdzie znaleźć fragment czasu, aby swoimi emocjami móc się z nimi podzielić? 
Mam dla Was kilka, malutkich, podpowiedzi.

Mama
Prawdopodobnie najważniejsza kobieta w tym dniu, zaraz po Was. To ona powinna najlepiej wyglądać, najszerzej się uśmiechać, być zaangażowana w rozmowy towarzyskie z gośćmi na które przy dużych weselach Pannie  Młodej nie wystarcza (odpowiedniej ilości) czasu. 
W dniu ślubu do podstawowych zadań mamy najczęściej (w wersji standardowej) należy błogosławieństwo i powitanie Pary Młodej po przyjeździe na salę, a także witanie i żegnanie gości. A coś ciekawszego? Mama, podobnie jak druhny, może być kompanką przy śniadaniu, pomóc w ubiorze Panny Młodej, przeczytać czytanie w kościele, zostać gwiazdą wspólnego zdjęcia (to punkt obowiązkowy), osobą wznoszącą toast (to nie zawsze musi być tata), dobrym duchem, który kątem oka zerka czy wszystko jest pod kontrolą i niespodziewanie przytuli, bo... zechce ;)

Babcia
Pamiętacie wpis Jak sprawić, aby babcia i dziadek byli jeszcze ważniejsi w dniu naszego ślubu? Znajdziecie w nim bardzo fajne pomysły na zaangażowanie babci w ten dzień :)

Świadkowa, druhny, siostry, przyjaciółki
W tym miejscu wrzuciłam do jednego worka wszystkie młode i najbliższe Pannie Młodej kobiety. To od Was będzie zależało w co w dniu ślubu je zaangażujecie.
Najwięcej czasu dla nich znajdziecie z rana i w trakcie przygotowań. Możecie zjeść wspólne śniadanie, razem udać się do makijażystki i fryzjerki, spędzić wolne chwile na robieniu tego co lubicie (nie tylko mężczyźni mogą grać na PlayStation) i w finale ubrać Pannę Młodą w suknię :) Dziewczyny będą idealnymi obiektami do fotografowania u boku Panny Młodej oraz świetnym kompanem w zabawach na parkiecie i poza nim.

Małe dziewczynki
Najprostsze: sypanie kwiatków, niesienie obrączek (to nie musi być chłopiec!), gry i zabawy plenerowe w towarzystwie Pary Młodej :)

To tylko nieliczne z propozycji. Wybrane osoby możecie wyróżnić podziękowaniem (słownym, drobnym upominkiem), gestem (prośbą o pożyczenie czegoś starego/niebieskiego), swoją uwagą i poświęconym czasem (nie tylko rozmową, ale tańcem czy zaproszeniem do fotobudki lub innej weselnej atrakcji). Postarajcie się dla każdej ważnej kobiety znaleźć drobne (i przyjemne!) zadanie, chwile czasu, moment, który spędzicie razem świętując ślub.
Uwaga! Pamiętajcie, że Wasze propozycje powinny być zaproszeniem i wyróżnieniem, nie narzuceniem swoich oczekiwań.

Na koniec, dla wszystkich kobiet:
"Ja dziś paniom życzę, żeby przestało się paniom śnić, a zaczęło przytrafiać." S. Freud (i ja)

środa, 24 lutego 2016

Doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego, czyli o czym rozmawiać przed ślubem

Dom i rodzina pochodzenia, to pierwsze i podstawowe miejsce z którego czerpiemy wiedzę o rodzinie, małżeństwie, rodzicielstwie. Nawet jeśli później obejrzymy dziesiątki filmów, przeczytamy regały książek i nasłuchamy się historii innych ludzi, to, chcąc nie chcąc, te pierwsze i trwające latami doświadczenia muszą mieć (i mają) na nas wpływ. Są wzorcami, takim bagażem, który wnosimy ze sobą do nowego zwiazku. I zdecydowanie warto porozmawiać o tym co w tej walizce dźwigamy my i co w niej niesie ta druga osoba.

O czym zazwyczaj rozmawiacie spędzając razem leniwe popołudnie, na kanapie we własnym salonie lub spacerując trzymając się za ręce? O teraźniejszości? O tym ile spraw macie do załatwienia w związku ze zbliżającym się weselem? O przyszłości? O tym gdzie będziecie mieszkać, na jaki samochód zmienicie ten stary, ile chcielibyście mieć dzieci... A czy rozmawiacie o przeszłości? Nie tylko tej wspólnej, wymagającej świętowania kolejnych rocznic, ale tej odległej o kilkanaście, czasem kilkadziesiąt lat... O swoim domu rodzinnym, o szkole i zwyczajnym szkolnym dniu, o rodzinnych uroczystościach, najlepszych wakacjach i najpiękniejszym/wymarzonym prezencie. Jeśli nie, to... zachęcam do takich rozmów, bo to duża dawka wiedzy o doświadczeniach, które druga osoba wynosi z domu rodzinnego.

Jakie zagadnienia, dotyczące rodziny, warto w takich rozmowach poruszyć?

Żona/Mąż
Relacje między rodzicami jako partnerami.
Czy byli zadowoleni ze swojego zwiazku? Jak okazywali sobie uczucia, bliskość, szacunek? Czy się kłócili i jak rozwiązywali problemy? Czy i jak ze sobą rozmawiali? Jak wyglądał podział obowiązków i role w ich małżeństwie? Czy widzieliście w ich zwiazku rutynę i co było jej przyczyną? Jakie wzorce męskości i kobiecości widzicie patrząc na nich? Co Wam się w ich zwiazku podobało i chętnie widzielibyście to w swoim, a co nie?
Relacje rodziców z ich rodzicami/teściami. 
Jak wyglądały relacje rodziców z ich rodziną (rodzicami, teściami)? Jak zwracali się do teściów i z jakimi emocjami się to wiązało? Jaki był ich stosunek do wizyt u rodziców/teściów, przyjmowania od nich pomocy, integracji w ich związek i wychowanie dzieci? To bardzo fajne punktu, bo pozwolą spojrzeć Wam na to z czym mierzycie się Wy i z czym kiedyś mierzyli się Wasi rodzice.
Jak wyglądały relacje rodziców jako pary i każdego z osobna ze " światem zewnętrznym"?

Mama/Tata, Rodzeństwo
Jak rodzice odnosili się do swoich dzieci, jakie były ich relacje z dziećmi? Jak była pozycja dzieci w rodzinie? Jak wyglądał Wasz kontakt z rodzicem tej samej i przeciwnej płci? Jak rodzice się o Was troszczyli, zaspakajali potrzeby i czego w tej relacji Wam zabrakło?
Czy mieliście rodzeństwo? Jak wyglądały Wasze relacje z nim i między nim/Wami, a rodzicami? Jakie widzicie zalety i wady posiadania rodzeństwa?

Rodzina
W jaki sposób funkcjonowała Wasza rodzina pochodzenia? Jak wyglądały/przebiegały relacje wewnątrzrodzinne? Jakie zasady i normy obowiązywały w Waszych domach? Jak wyglądała komunikacja rodziców miedzy sobą i z dziećmi? Czy mieliście jakieś wspólne tradycje, zwyczaje? Czy wszyscy członkowie rodziny czuli się w niej dobrze i bezpiecznie? Jak wyglądała sytuacja finansowa rodziny? Jak spędzaliście czas wolny?
Co myślicie o sobie jako członku rodziny? Jakie cechy/przekonania o sobie wynieśliście z domu (nie tylko pozytywne)?

Mam świadomość tego, że są to sprawy o których niełatwo rozmawiać. Jak więc do tego się zabrać? Przypadkiem, zaczynając od wspomnień. Niech pytanie nie stanowią centrum rozmowy, a zostaną dopełnieniem historii o... czymkolwiek zechcecie.

czwartek, 26 czerwca 2014

Uciekająca Panna Młoda cz. 1 - dla druhen, przyjaciółek, mam, babć

likely
Jak myślicie, jakie są najgorsze słowa jakie możecie usłyszeć od Panny Młodej lub Pana Młodego niedługo przed ślubem? "Ja nie jestem pewna/y, ja chyba nie chcę tego ślubu.". W tym momencie zapala nam się czerwona, alarmowa lampka. Lekko przerażeni, ze świadomością tego co wypada powiedzieć mówimy: "To tylko stres, każdy tak ma.". Czy na pewno?

Branżo ślubna, zapewne nie raz spotkaliście się z odwoływanymi ceremoniami. Bo narzeczeni nie potrafią się dogadać, bo ktoś kogoś okłamał lub zdradził, bo ktoś zakochał się w kimś innym, bo ktoś przestał chcieć. Bywa, a jednak ludzie nie stykają się z tym na co dzień.

Zastanawialiście się kiedyś ile odwagi wymaga takie odwołanie ślubu. Stanięcie przed rodziną i znajomymi i prosto w oczy powiedzenie im, że zmieniło się zdanie, że tego ślubu już się nie chce. Nieważne z jakiego powodu, bo niemal każdy powód może być przez innych niezrozumiany. "Rozmyślić się, z najpoważniejszej decyzji w życiu, to dziecinne, nie sądzicie?", "Jak się powiedziało A, to powinno się powiedzieć B.", "Życie nie jest usłane różami i nie można mieć wszystkiego, nie można jeszcze przed startem uciekać.". Opadły Wam rączki po przeczytaniu tego? Bo mnie tak.

Po opublikowaniu wpisu Dlaczego bierzemy ślub dostałam dwa maile. Dwa maile od kobiet piszących, że one nie są pewne. Że mają wątpliwości, że się obawiają, że to co skłoniło ich do decyzji o ślubie przestaje mieć dla nich znaczenie, że dla nich to za mało. Wiecie co w tych mailach było najsmutniejsze? To, że obie dziewczyny postanowiły swoimi obawami podzielić się z najbliższymi. I co usłyszały w odpowiedzi? "To tylko stres, każdy tak ma.", "Nie przesadzaj, przecież ślubu nie odwołasz", "Ja chce się bawić na weselu, nie zrobisz mi tego.". Dlaczego nikt obaw tych dziewczyn nie potraktował poważnie? Bo nikt nie chce być adwokatem diabła i wziąć na swoje barki choćby rozmowy na temat, który może wywrócić kawałek czyjegoś świata do góry nogami. Bo obawiamy się odpowiedzialności. Bo wolimy nie słyszeć.

Jak Ty zareagowałabyś, gdyby bliska osoba powiedziała Ci, że ma wątpliwości? Miałabyś odwagę rozmawiać, nie bałabyś się konsekwencji, które mogą wyniknąć z jej odpowiedzi na Twoje pytania? Nie bałabyś się pytania: "A co Ty byś zrobiła na moim miejscu?".

Co powinnaś zrobić w takiej sytuacji?
Potraktować wątpliwości Panny Młodej poważnie. Nie masz pewności, że to tylko stres. Wyduszenie z siebie słów "Mam wątpliwości" wiele ją kosztowało. Coś ważnego musiało ją skłonić do powiedzenia tego na głos.
Wysłuchaj. Nie musisz radzić, nie musisz wszystkiego wiedzieć i rozumieć. Po prostu bądź, wspieraj, pozwól na własne decyzje.
Czujesz, że musisz coś zrobić? Możesz zadać jej trzy pytania o których pisałam ostatnio: 1. Czy chce być jego żoną i dlaczego? 2. Jak będzie wyglądało jej wymarzone życie za 15 lat? Czy jest tam miejsce dla niego? 3. Czy będzie żałować, że czegoś nie zdążyła lub nie może zrobić. Proste, ale bardzo ważne.
Masz pecha i farta w jednym. Pecha, bo zostajesz wciągnięta w trudną rozmowę. Farta, bo wg Panny Młodej jesteś najwłaściwszą osobą do takiej rozmowy, bo jesteś ważna.

A może to Ty masz wątpliwości? Do Ciebie napiszę w przyszłym tygodniu.

poniedziałek, 26 maja 2014

Z okazji Dnia Matki o... rodzicach na zdjęciach

Przeglądam, niemal nałogowo, wszystkie reportaże ślubne. I wiecie jaki jest wniosek? Na niemal żadnym polskim nie byłam w stanie określić, z większym prawdopodobieństwem, którzy ludzie w tłumie gości to rodzice Pary Młodej. Na zdjęciach są dzieci, są świadkowie czy drużbowie, są bezimienni inni. Rodziców nie widać, a nawet jeśli widać, to ciężko odróżnić ich od tłumu gości...

Nie wyobrażam sobie, że na moich zdjęciach nie będzie widać rodziców. Widać w sposób oczywisty, w taki, że każdy nie znający moich rodziców (będący np. z rodziny PM) nie będzie miał wątpliwości co do tego którzy to ludzie na zdjęciach. 
Wystarczy jedynie w dniu ślubu "pociągnąć fotografa za rękaw" i pokazać/przedstawić mu najważniejsze (nie tylko rodziców) dla nas osoby :) I mamy piękną ślubną pamiątkę.

Kilka słów odnośnie dzisiejszego święta...
Gdybyście zapytali mnie, osobę średnio lubiącą dzieci, o to co w kobiecie fascynuje mnie najbardziej odpowiedziałabym: bycie matką. Nikt mnie bardziej nie zachwyca, nikt mnie bardziej nie zadziwia, nikt nie budzi większego podziwu niż kobiety będące matkami. Ich postrzeganie świata, ich poświęcenie, ich siła, ich miłość na opisanie której brakłoby mi wielkich liter...
Drogie Mamy, wszystkiego najlepszego!

onefabday


lovelipstickandpearls


unabodadecine


olxpix


weddbook


svadba-msk


svadba-msk


allweddingsarebeautiful.tumblr.com


aldafla


gofeminin

Więcej zdjęć znajdziecie na pinterescie.