Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ślub w dechę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ślub w dechę. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

Best of the Best, czyli ulubieńcy 2016

Koniec roku, to doskonały czas na podsumowania. Nie tylko te prywatne, ale też te "plotkarskie", dotyczące tego kto, co i jak zrobił w sposób, który warto obgad... podkreślić. U mnie tylko w samych superlatywach :)

Best of the Best, to taki mój prywatny ranking firm z branży ślubnej, które w mijającym roku zrobiły na mnie, mniejsze lub większe, wrażenie. Tym razem, w przeciwieństwie do 2016, ominę kilka kategorii, bo niestety (lub stety) moi faworyci nie ulegli zmianie. Tym sposobem, jeśli chcecie przeczytać o sukniach ślubnych, dodatkach do nich, filmie, tortach, atrakcjach weselnych lub dokładniej o pozostałych kategoriach - zapraszam tu, do zeszłorocznego podsumowania.

Fotografia
Zaskoczę Was, bo nawet nie siląc się na obiektywizm, w tym roku z mojej ulubionej... 6 (tak, rozrosło się) w tym zestawieniu znajdziecie tylko trójkę wyróżnioną za ten rok, za moje wszystkie achy i ochy i przekonanie, że fotografia ślubna to czasem coś więcej niż tylko frajda z oglądania.
Marta Kowalska - bo nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek wpisu u mnie o fotografach bez niej. Zdecydowanie mój tegoroczny numer, nawet ponad tymi kategoriami :)
Rafał Bojar - bo do Rafała trzeba dojrzeć (czyt. albo zmęczyć się ostrymi kolorami), bo dla mnie to świeżość, której potrzebuję.
Antoni Fotograf - bo chyba ciągle za mało się jego zdjęciami zachwycałam, a jeśli którykolwiek fotograf robił zdjęcia, którymi w 100% się zachwycałam, to on. Każdym pojedynczym. 
Chyba Was okłamałam, bo jednak nie dam rady nie dodać tu mojej ulubionej reszty do pełnej szóstki: Fabryka Kreatywna, LMfoto i Bajkowe Śluby (nadal z numerem jeden na liście tych na których nikt nie narzeka).
Mało Wam? Na początku przyszłego roku pojawi się wydłużona lista z fajnymi fotografami, bo ta z 2015 wymaga aktualizacji :)
 
Marta Kowalska Fotografia

Dekoracje i florystyka
ArtSize. I to jest ten moment w którym zastanawiam się czy ktoś w Polsce zrobił w tym roku bardziej powalającą aranżacje, a nawet czy ktoś w ostatnich latach zrobił więcej spektakularnych realizacji? Nie, zdecydowanie nie.
Nie wyobrażam sobie też tej listy bez obecnie najlepszych florystów w Polsce - Kwiaty&Miut. A kto  będzie najlepszy, gdy ich nie będzie? Po chwilowej pustce w głowie miałam odpowiedź - bez wątpienia Bello Matrimonio.

ArtSize

Suknie
To jedna z trudniejszych kategorii w tym zestawieniu. Bo podobają mi się te same marki co w zeszłym roku, ale jednak żadna w tym roku nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Z założenia ma to być wpis dotyczący polskich firm, ale... w tym miejscu zrobię (na zasadzie: muszę, bo się uduszę) wyjątek dla Laure de Sagazan. Po jej sukienki (i nie tylko) warto polecieć nawet do Paryża :)
Nawiasem mówiąc... jeśli kogoś nie stać na bilet do Paryża ;), to Karolina Twardowska ma najbardziej zbliżone estetycznie projekty.
Koniecznie zwróćcie też uwagę na najnowszą  kolekcję (2017) Agaty Wojtkiewicz. Jest miejsko, świeżo, minimalistycznie i kobieco.
Po całą listę wartych uwagi polskich marek sukien ślubnych możecie wpaść, jak Alicja do króliczej nory, tu.

Laure de Sagazan

Obrączki
Tradycyjnie nie mam wątpliwości - Inne Obrączki i nasze #obraczkiwpodrozy.
Aby jednak nie było nudno jak zawsze, dodam, że gdyby nie one, to prawdopodobnie zdecydowalibyśmy się na jakieś drewniane - od Nordwood Rings lub Zaczyk Wood Rings.

#obraczkiwpodrozy

Zaproszenia
W tym roku tylko wrocławskie: This One Day, Soap Bubble, Paper Project, Cudowianki, Paper Story, MagnetCards, Papier i Tusz.

Papier i Tusz

Sala weselna

Z roku na rok lista fajnych obiektów weselnych rośnie (choć trochę mnie przeraża, że wszystkie są rustykalno-boho-industrialne). Ja na swoim blogu mam już takie dwie (1, 2) i spory materiał na kolejne. Czy ktoś zasłużył na wyróżnienie? Niby nie, ale...
CEGLARNiA za bycie moim odkryciem, Polna Zdrój za jedne z najpiekniejszych tegorocznych zdjęć (1, 2) i Folwark Wąsowo za to, że daje świetne pole do popisu przy różnych stylizacjach (1 i 2).
Tak sobie też myślę, że... nie bez znaczenia dla mojego wyboru obiektów jest to, że dwa z najpiękniejszych tegorocznych ślubów miały miejsce w dwóch miejscach z tej listy ;)

Kończąc cały wpis doznałam jeszcze jednego oświecenia - jurta, Ślub w jurcie. Doskonałe rozwiązanie dla każdego organizującego wesele w województwie bez ładnych sal. I zastanawiam się czy to przypadkiem nie powinien być numer jeden tej kategorii ;)
 
Ślub w jurcie

Atrakcje weselne, rękodzieło ślubne
Miało nie być, ale zapomniałam o moim tegorocznym odkryciu - Ślub w dechę!

Ślub w dechę fot. Jacek Siwko

Gdzie znaleźć fajnych usługodawców?
To pytanie, które często od Was słyszę. Zdecydowanie nie polecam szukać w bazach usługodawców na różnego rodzaju portalach, bo... to średnio pewna jakość. Ja prywatnie zawsze odpowiadam, że najlepiej polubić facebookowe profile konsultantów ślubnych i obserwować materiały z ich realizacji. Zawsze znajdziecie tam linki do stron dekoratorów, fotografów, zespołów itd. W większości będą to sprawdzeni i świetni usługodawcy, w różnych zakresach cenowych (choć jeśli wybierzecie konsultantów organizujących śluby jedynie celebrytom i bogaczom, to i ceny zapewne będą wyższe).
Mnie osobiście w tym roku najlepiej obserwowało się Dariusza Zwadowskiego.

Teraz Wasza kolej! Kto na Was w tym roku zrobił wrażenie?

wtorek, 8 listopada 2016

Concept Weddings po raz drugi!

Po raz drugi we Wrocławiu odbyły się alter.... cofnij, targi ślubne Concept Weddings. I dziś na blogu znajdziecie kilka luźnych myśli i słów na ich temat :)

Najfajniejsze stoiska

Lubię, zawsze wyszukuję i bacznie obserwuję. Z jednej strony szukam czegoś typowo ślubno, no bo... tak wypada na tego rodzaju targach. I we Wrocławiu NIGDY nie zawodzi mnie stoisko Papier i Tusz. Jest pięknie, jest inspirująco, różnorodnie i z dużą ilością fajnych zaproszeń :) Z drugiej strony... szukam także czegoś co nadaje się nie tylko na śluby, ale i do wykorzystania w normalnym, mało ślubnym życiu. Tu idealnie sprawdzają się drewniane cuda od Ślub w dechę i perfekcyjnie jesienno-zimowe stoisko Kwiatowni. Tak świąteczne, że zamarzył mi się tak wyglądający dom na święta. I ten jelonkowy "wianek", nie mający sobie równych wśród normalnych, nudnych (sorry kwiaty) kwiatów ;)

Coś nowego

Marzycie o pięknym ślubnym (albo pod byle pretekstem ;)) albumie? Estetycznym, ręcznie wykonanym, do osobistej personalizacji (takiej rodem z podstawówki, do powklejania naklejek, tasiemek, literek itd.), z Waszymi ulubionymi zdjęciami. Podstawę do spełnienia tego marzenia mogą stanowić bardzo ładne albumy od Papierowe Sztuki. Ja był taki chciała, tylko (wiecznie) czekam na motywację do zabrania się do takiej pracy ;)

Mam świadomość, że we Wrocławiu i dolnośląskim jest duże, bardzo duże, OGROMNE zapotrzebowanie na mniej typowe obiekty weselne. Myślę, że w województwie mamy jeden wyjątkowy i kilka fajnych m.in. właśnie obecne na targach Złoty Jar i Przystanek Pasterka.

Po co chodzi się na targi? W moim prywatnym odczuciu bardzo trudno zrealizować cel pt. "znajdę usługodawców". Więc robię inaczej. Chodziłam i chodzę dla szukania inspiracji i sprawdzania ludzi. Na czym polega sprawdzanie ludzi? Idę, podsłuchuję, czasem rozmawiam (nie jako NPM, o ile się da), sprawdzam czy w towarzystwie danej osoby mogłabym czuć się dobrze i czy przypadkiem się jej nie boję/krępuję ;) I tą swoja metodą odkryłam, że Joanna Jaskólska robi nie tylko świetne zdjęcia (jeden z jej reportaży jest w "Wasz piękny ślub"), ale ma także przeuroczy sposób rozmawiania z ludźmi :)

Atrakcje

Czekałam na dwie. Pokaz malowania airbrushem, którego nazwa brzmiała dla mnie kosmicznie i przyznam, że nie miałam pewności czym ten tajemniczy "airbrush" jest ;) Wy wiecie? To amerykańska technika nakładania makijażu do technologii HD, czyli idealna na dzień w którym bawimy się w gwiazdy na ślubnych zdjęciach i filmie ;) Brzmi fajnie, prezentuje się fajnie i... warto przyjrzeć się jej bliżej. Numer dwa to ślub humanistyczny. Miałam okazję taki obserwować rok temu w Warszawie i bardzo byłam ciekawa jego wrocławskiej wersji. Niestety pogoda nie sprzyjała zorganizowaniu pokazu na zewnątrz, a wnętrza Krzywego Komina niestety zawsze robią mniejsze wrażenie. Tym co w całej organizacji mnie ujęto była świadomość, że prowadzący taką uroczystość (w tym przypadku Ślub humanistyczny) mogą w jej przebieg zaangażować także gości. Bardziej. Nie tylko dzieciaki do niesienia obrączek i  świadków do czytania, ale wszystkich dorosłych, aby coś zrobili, coś powiedzieli (taka inna wersja toastów ;)), coś sobie przypomnieli. To mega fajne/miłe/intymne, a przy okazji... możliwe do zastosowania także przy innych ślubach ;)

Wnioski?

Chodzące mi po głowie i znów zasłyszane "alternatywa nie jest już alternatywą". Tak, targi ślubne, które mamy na myśli używając tego słowa wcale nie są zgodne z moją definicją alternatywności. Są kameralne, ale także oparte na modzie i popularnych trendach. Są nastawione na inspiracje i kontakt z wystawcami. Mam też dziwne wrażenie, że niektórym wydarzeniom przypinanie "alternatywnej" etykietki może zrobić krzywkę. I lekką robi. Dlaczego, ja pilnuję Was, wy pilnujecie mnie i nie używamy tego słowa na "A". Tym bardziej, że sami organizatorzy (pomijając Gdańsk) używają tego słowa bardzo oszczędnie :)

Na koniec mam dla Was zagadkę. Gdzie podejdą narzeczeni mając do wyboru stoiska z bardziej i mniej typowymi usługami weselnymi?









wtorek, 18 października 2016

Wreszcie się udało, czyli NPM na Silesia Wedding Day

Rok temu, przy tworzeniu relacji z pewnych targów, napisałam "i tu takie moje marzenie... może ktoś zorganizuje rustykalne targi ślubne, hm?". Mówisz i masz, pierwsze targi odbyły się 14 lutego (nadające wszystkim kolejnym etykietkę "alternatywnych"), a obecnie mam na koncie odwiedzonych już kilka innych imprez tego typu m.in. drugą edycję Silesia Wedding Day, o której będzie poniżej :)
*Zadziałało, więc... co radzicie mi teraz sobie wymarzyć? Bo jak widać mam chody u spełniających ślubno-weselne marzenia ;)

Dla narzeczonych
Bardzo trudno na podstawie wizyty na takich targach określić co będzie w trendach w nadchodzącym sezonie, dużo łatwiej mówić już o modzie. Modne jest boho, modne jest to co rustykalne i industrialne, modne jest złoto i błysk, więc to samo o czym pisałam w teście o trendach 2016. Cieszy jednak, że klimaty typowo sielskie zaczynają mieć choć minimalną konkurencję ;)
Na kogo, z wystawców, tym razem zwróciłam uwagę:
Ślub w jurcie - widzieliście te ilości filmików i zdjęć z wesel w jurcie? Jeden z nich pokazywałam Wam nawet na moim fanpage'u. Byłam więc bardzo ciekawa jak wygląda to w praktyce i na ile elastyczna (to moja ulubiona rzecz do sprawdzania) jest taka organizacja. Tym co bardzo mi się spodobało to fakt, że wynajmując jurtę możecie liczyć na pomoc w całej organizacji. Nie martwicie się o teren do postawienia jurty (właściciele mogą go znaleźć za Was), o całe wyposażenie jurty i zbudowanie otoczenia wokół niej, catering, dekoracje... Za dużo dobrego? Da się negocjować, aby część rzeczy zrobić ze swoimi ludźmi ;)
Light Me -duży wybór solidnie wykonanych podświetlanych napisów różnej wielkość. Po angielsku, po polsku (i nie mogę się powstrzymać przed napisaniem, że pierwszą Miłość znajdziecie też tu). Dodatkowo znajdziecie też tu girlandy świetlne i oświetlenie ledowe.
Ślub w dechę - wszystko z drewna co tylko możecie sobie wyobrazić na swoim ślubie. Księgi gości, podstawki, wieszaki, cake toppery, znaki, akcesoria do słodkich stołów, personalizowane korki do wina, pudełka na koperty i obrączki, podziękowania dla gości... Wszystko solidnie wykonane, a podstawki pod kubki nawet od grudnia wypróbowywane w moim domu. A, wtedy ich chyba też sobie w wersji ślubnej wymarzyłam ;)
Cinnamon Stories - powinniście Blankę, początkującą konsultantkę ślubna, kojarzyć z mojego bloga, z GNPM. Myślę, że też sporo o niej powie fakt, że spośród wszystkich wystawców targów, działających w branży od kilku(nastu) lat, to ona miała najpiękniejsze stoisko :)
Zdjęcia (i filmy): koniecznie zerknijcie na prace Zatrzymaj Czas (kogoś tym stwierdzeniem zaskoczyłam? poza pięknymi zdjęciami to też świetni ludzie), Jacka Siwko i jednej z organizatorek: Kasi Pyrchały, bo Kasia się bardzo fajnie rozkręca :)
Wyjątkowo nie wspomnę dłużej o tych o  których miałam okazję kiedyś, przy okazji innych targów, wspominać, a jedynie, że zaznaczę, że warto na ich prace zerknąć: atelier lawenda (suknie m.in.Rue De Seine i Daughters of Simone), Kotulińskiego6 (sala) i dodatkowo Dollhouse lingerie (bielizna), BIZOE i Lilu2art (biżuteria, nie tylko ślubna).

Dla firm
Czymś na co zawsze zwracam uwagę obserwując stoiska jest jasność komunikatu. Bardzo nie lubię, gdy podchodząc do jakiegoś miejsca nie mam bladego pojęcia co dana firma oferuje. Trochę tam dekoracji, trochę papeterii, trochę kwiatów, nazwa niewiele wyjaśniająca i kompletny brak informacji czym stojący obok człowiek się zajmuje. Organizacją, dekoracją, papeterią, a może prowadzi obiekt weselny? I jeśli na starcie nie wiem czy go potrzebuję, a on mnie to tego wizualnie nie przekona, to… po co zaczynać rozmowę?

Ja na targach :)
Teraz będę się tłumaczyć. Bardzo ceniłam sobie swoją anonimowość, zwłaszcza przed ślubem. Fakt, że mogę do każdego podejść i naopowiadać mu bzdur o swoim potencjalnym ślubie był zabawny i dawał mi poczucie dobrego szpiegowania ;) Obecnie udawanie jest trudniejsze, często więc słucham (*podsłuchuję) rozmów wystawców z narzeczonymi. Sama nie zawsze się przedstawiam, bo to daje mi możliwość zadania najdziwniejszych pytań (i gorąco przepraszam za wszystkie irytujące pytania i twierdzenia sugerujące, że nawet kometa może Wam na głowę spaść ;)) i wiarę w szczerość odpowiedzi. 







Więcej zdjęć znajdziecie na instagramie. Wyjątkowo też pojawiło się kilka filmików na snapchacie (milenanpm).