![]() |
| Fot. GESELLE Jubiler |
Pierścionek, który widzicie na zdjęciu to sprawca całego
zamieszania. To obiekt odpowiedzialny za to, że dziś piszę do Was, a z tyłu
głowy kołaczą mi się myśli o tym ile w związku ze ślubem jest do zrobienia i
jak dramatycznie lista tych rzeczy się wydłuża. Straszne... a jednocześnie
kręcące ;)
Jak wybrać pierścionek zaręczynowy wg PM i NPM?
Kiedyś, podczas jednej z naszych wakacyjnych wypraw, postanowiłam dokładniej
wypytać PM o to jak wyglądały jego poszukiwania pierścionka. I zdecydowanie,
nie jest to wersja poprawna ;) Wypunktowując (słowa PM są przerobione na moje,
bo nie pamiętam dokładnych cytatów):
1. [PM] Trzeba wyjść wcześniej z pracy, pochwalić się
szefowi planami i liczyć na wyrozumiałość. Dziewczyna nie zauważy, że się
później wróciło do domu, a czasu na poszukiwania nie zabraknie.
[NPM] W pierwszym punkcie najbardziej urzeka mnie fakt, że
nie bierze się z powodu zakupu pierścionka całego dnia wolnego. Wolne zużywa się
na wycieczki, wizyty w domu rodzinnym i jeszcze więcej wycieczek. Zdecydowanie tak!
2. [PM] Biega się po całym mieście, od salonu do salonu, robi
pierścionkom zdjęcia (dziękujemy wszystkim wrocławskim salonom, które pozwalały
robić zdjęcia), porównuje i rozpacza, że wszystkie są nie takie. Bo nudne, bo
zwyczajne, bo z niewidocznymi, nijakimi kamieniami, bo ekspedientki zachwalają,
a tak właściwie kompletnie nie potrafi się dostrzec tego co one.
[NPM] To zdecydowanie tak jak z sukniami ślubnymi. Ktoś
zachwala, a Ty kompletnie tego nie czujesz ;)
3. [PM] Kiedyś jednak trafiasz. Nie kupujesz od razu, a
kursujesz ze zdjęciem między dwoma salonami, aby upewnić się, że ten jest
lepszy od tamtego. Ma kamień w ładnym kolorze, nie jest przesadnie skromny. Za
ladą stoją ekspedientki, które się nim zachwycają, a Ty wreszcie jesteś w
stanie im uwierzyć. Bo jest w nim to coś.
4. [PM] Skąd pewność, że to ten? Bo mi się podoba, bo...
mnie ma się też podobać.
[NPM] Uwielbiam to zdanie PM. Na szczęście PM został odpowiednio wcześniej wyedukowany i miał
świadomość tego co i mnie może się spodobać. Ja osobiście jestem zdania, że
podobnie jak oświadczyny pierścionek powinien trafiać w gust obu osób.
5. [PM] Jak trafić w rozmiar? Ukraść jakiś stary pierścionek
dziewczyny. Przeszukać jej cały pokój, poirytować się na maksa, mieć już w
planach mierzyć jej palec nitką, ale w finale gdzieś, na dnie szkatułki, wygrzebać
jakiś pierścionek. Hurra.
[NPM] Hurra? Nie mam zwyczaju noszenia
pierścionków. W swojej szkatułce mam/miałam/nie wiem, bo nie używałam chyba 3.
Jeden mój (kupiony z 15 lat temu), jeden, który dostałam od mamy/chrzestnej i jeden
nie wiem skąd, ale również starszy ode mnie.
Dlaczego kradzież przypadkowego pierścionka nie jest dobrym
pomysłem? Bo jeśli nie widziałeś go na palcu dziewczyny (na TYM palcu, bo każdy
inny ma inny rozmiar) od dłuższego czasu, to pierścionek nic pewnego nie powie Ci o jej
rozmiarze, a będzie jedynie błędną informacją.
Co jeszcze dodałabym od siebie?
1. Jak wybrać przybliżony rozmiar? Nie kradnij niepewnego
pierścionka lub kradnij świadomie. Najlepiej ten, który wybranka nosi
na palcu serdecznym (czwarty licząc od kciuka) prawej ręki. Jeśli znajdziesz
inny, a noszony - przyjrzyj się na który palce go zakłada, to dobra, dodatkowa
informacja.
2. Nie możesz ukraść?
Zmierz jej obecny pierścionek. Panowie prześcigają się w sposobach:
od centymetrów, przez odbicia w mydle, po nakładanie pierścionka na
swoje palce i zaznaczenie jak daleko się wsuwa.
Poproś o pomoc siostrę/przyjaciółkę dziewczyny. Babska
wizyta u jubilera lub wieczorna zabawa w mierzenie przypadkowych pierścionków
(z jakiegokolwiek powodu) nie powinna wzbudzić lawiny podejrzeń.
Mój kolega, wielki fan obrączek (nosił swoją od liceum),
zaproponował dziewczynie, aby na rocznicę związku kupili sobie symboliczne
obrączki. I kupili, a on poznał rozmiar.
3. Pierścionki, w większości, bez problemu można zmniejszyć
(upewnij się w salonie) ,więc lepiej kupić odrobinę większy i... luuuuz ;)
4. Potrzebujesz pomocy w wyborze? Poprzeglądaj jakiego
rodzaju (kolor złota, wielkość kamieni) pierścionki nosi dziewczyną. W razie
potrzeby poproś o pomoc przyjaciółkę lub siostrę dziewczyny (Twoja też może
być).
5. Wierz przede wszystkim sobie :)
I mały prezent ;)
Na koniec, z podziękowaniem dla pań z salonu GESELLE Jubiler, chciałam napisać, że
perfekcyjnie kiwałyście głowami mojemu PM. Strzał w 10. A potem... nie
wystraszyłyście mnie, gdy zestresowana szłam u boku PM , aby zmniejszyć
rozmiar. Nie usłyszałam nic krępującego poza uroczym "Gratuluję", nie
zostałam poproszona o podesłanie naszego zdjęcia z pierścionkiem (PM mnie tym
straszył, a ja byłam tą myślą przerażona), a PM został pocieszony tym, że
panowie strzelają większe rozmiarowe gafy ;) Miałam za to przyjemność, już
kilkakrotnie, robić u Was zakupy i za każdym razem wychodzę z salonu oczarowana
mężczyznami, którzy Was odwiedzają w celu zakupu pierścionka zaręczynowego. Uwielbiam patrzeć jak kombinują, jak się
zastanawiają, jak z niczego nie są wystarczająco zadowoleni, z jaką pewnością,
że to ten i że usłyszą "tak" dokonują wyborów. Panowie, jestem Wami
zafascynowana :)
Dziewczyny, a jak Wasi narzeczeni szukali pierścionków i
celowali w rozmiar?
