Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2016

Co zrobić z bukietem po ślubie?

Jesteście niepoprawnie sentymentalne? W takim razie mam coś dla Was - krótką listę pomysłów na to co zrobić z bukietem po ślubie, jeśli udało się Wam go nie zgubić podczas wesela :)

O jakim dalszym losie bukietów ślubnych już słyszałyście? Ja w Polsce spotkałam się z kilkoma scenariuszami. M.in. bukiet można:
- zanieść na cmentarz do bliskiej osoby,
- zostawić w nawie bocznej w kościele,
- rzucić w trakcie oczepin i nie odzyskać, 
- zasuszyć i po roku (na szczęście?) spalić :)

Pomysły, które dziś znajdziecie na blogu, będą najbardziej zbliżone do tego ostatniego. Pozwolą Wam zrobić z bukietu pamiątkę (w końcu tyle on kosztował ;)), która nie przyjmie formy ołtarzyka z bukietu i nie będzie przypominała szklanej trumny dla kwiatów ;)  

Pamiętajcie, że suszenie kwiatów nie jest proste (różne kwiaty różnie się suszy). Na szczęście w Polsce pojawiają się firmy, które zajmują się tym profesjonalnie np. przez liofilizacje. Jeśli jednak macie ochotę zabrać się za to same, w internecie roi się od informacji o tym jak się za to zabrać (polecam zrobić próbę na jakichś "mniej ważnych kwiatkach" ;)).

Kilka pomysłów na to co zrobić z bukietem po ślubie :)

Biżuteria
Naszyjnik z pierwszego zdjęcia to naszyjnik z żywych kwiatów platerowanych czystym złotem i srebrem. Tym sposobem można wykonać każdą (także kolczyki, bransoletki) biżuterie z kwiatów.


 
Bombka


Obraz, ramka



Słoik do dekoracji, świeczka, sól do kąpieli



Zasusz... na zakładkę, na konfetti na ślubie bliskiej osoby


Zasadź :)


piątek, 29 kwietnia 2016

Godny podziwu, godny pozazdroszczenia… - ślub w Masai Mara

Wiecie co jest dla mnie najbardziej fascynujące w ślubach? Miejsca w których ceremonie mogą się odbyć, ich oprawy w postaci tradycji i/lub oryginalności, strojów, dekoracji i innych elementów, które mają większe, niż na pierwszy rzut oka, znaczenie.
Sam fakt, że ślub można wziąć w niemal każdym miejscu na ziemi jest... niesamowity, trochę jak marzenie, trochę jak wyzwanie ;)

Widzieliście gdzieś kiedyś reportaż z tego ślubu? Nie? Wstydźcie się. Dla mnie to jeden z najpiękniejszych reportaży i ślubów jakie kiedykolwiek widziałam. Z wyjątkowym miejscem ceremonii - Rezerwatem Masai Mara w Kenii, z cudownie uchwyconymi kolorami i niebem (jeszcze chyba nie pisałam, że podobnie jak ze zdjęciami w wodzie / z wodą, mam problem z zachodami słońca? (prawie) nic mi się nie podoba), z łączeniem kultur, które jest najlepszą wersją ślubnej dekoracji.

Zdjęcia to dzieło sztuki. Tu się nie da nie zachwycić.
Zdjęcia: Jonas Peterson Photography





































































Chcielibyście o ślubie "usłyszeć" z perspektywy Panny Młodej? Możecie, na stronie fotografa: tu.