Oficjalnych poprawin nie będzie. Ani ja, ani PM ich nie chcieliśmy, a ślub w maju tylko nam sprzyjał (mój lokal w niedziele organizuje komunie, więc im to jest na rękę). Czy mamy jakąś wizję tego jak powinien wyglądać ten dzień? Bardzo kiepską i rozmytą ;)
Dawniej poprawiny były nieodłącznym elementem wesela. Zostawało dużo przybyłych z daleka osób, jeszcze więcej jedzenia i ktoś musiał się tego wszystkiego pozbyć ;)
Dwudniowa zabawa brzmi dość męcząco, więc tym bardziej moje zdziwienie budzi fakt, że w niektórych rejonach Polski (i świata) nadal istnieje (lub wraca!) tradycja kilkudniowych wesel.
Od północy po ślubie i przez cały następny dzień planuję świętować moje imieniny. Skoro ominęliśmy poprawiny, to nie mam (przynajmniej jeszcze) chęci na wracanie do tego pomysłu. Jeśli jednak zdecyduję się na jakąś "imprezę" w tym dniu, to będzie to przyjęcie imieninowe (no i może oddam jakieś 20% tej imprezy na poprawiny :P). Wszystko tylko dla najbliższej rodziny, maksymalnie 20 osób.
Co w takim dniu możemy robić?
1. Ja.... najchętniej poszłabym na całodniowy spacer po Górach Świętokrzyskich :) Lub na inną mini wycieczkę :D
2. Grill lub piknik. Połączony z proponowanymi w tym poście zabawami. U moich dziadków, u rodziców mojego PM, w pobliskim kompleksie turystycznym, gdzieś ;)
3. Poweselne spotkanie dla znajomych, niekoniecznie zaproszonych na wesele.
4. Wspólne, późne, rodzinne śniadanie :) Ewentualnie obiad. Najlepiej w jakiejś (innej) restauracji.
5. Paintball? :D :D :D
A Wy jak planujecie spędzić poprawiny? Tradycyjnie, jakoś inaczej czy w ogóle z nich rezygnujecie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie ze znajomymi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie ze znajomymi. Pokaż wszystkie posty
sobota, 24 maja 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
