![]() |
| slubowisko.pl |
W Polsce zarówno kobiety jak i mężczyzny mają wybór w
kwestii nazwisk. Mogą zostać przy swoim, mogą zmienić na nazwisko żony/męża,
mogą dodać nazwisko żony/męża do swojego (kolejność jest tu dowolna, choć „lepiej”,
i tak jest sugerowane, wygląda taka sama u obojga).
Co z dziećmi w sytuacji, gdy oboje z małżonków mają nazwisko dwuczłonowe?
Również mogą takie dostać, ułożone w dowolnej kolejności lub w kolejności nazwisko
matki + nazwisko ojca (gdy para nie może dojść do porozumienia, które ma być pierwsze,
cóż – taka sprawiedliwość ;) ). Jeśli dziecko będzie dziewczynką i po
latach postanowi przyjąć nazwisko swojego męża i jednocześnie pozostać przy rodowym,
będzie musiało z jednego członu rodowego nazwiska zrezygnować (chyba lepiej
dziecku oszczędzić zamieszania i pisania długich nazwisk).
Dlaczego warto zmienić nazwisko?
Bo tradycja, bo mąż i jego rodzina się ucieszą, bo nie lubi się
swojego, bo chce się mieć całą rodziną (już z dziećmi) to samo nazwisko… Więcej
pomysłów nie mam.
Dlaczego nazwiska nie zmieniać?
Poprosiłam niemal wszystkie swoje koleżanki pracujące pod
starym nazwiskiem (z własną firmą lub działalnością naukową) o opinię na temat tego czy
po zmianie nazwiska miały jakieś problemy, małe zamieszania, spadek
rozpoznawalności i dochodów. Miały, wszystko po trochu. Zmiana nazwiska nie
jest wizerunkowo i finansowo opłacalna. Pracując przez wiele lat na swoje konto
i swoje nazwisko nie jest łatwo je z dnia na dzień zmienić. U mnie z
podobnych względów również nie będzie.
Inne "straszne" historie mówią o tym jak bardzo trudno było kobietom
przyzwyczaić się do nowych nazwisk. Jak nie pamiętały o zmianie, jak nie
reagowały na wołanie, jak nie rozpoznawały się na listach osób... Nazwisko jest
czymś z czym niektóre osoby czują się bardzo związane i gdy myślą o sobie, to
przychodzi im na myśl jako drugie. Kim jesteście? U mnie na pierwszym miejscu
pojawia się zawód, na drugim imię i nazwisko.
Kompromis
Mąż zadowolony. Jedna rodzina i jedno nazwisko (mama ma
tylko w środku mały "gratis"). Jeśli kobieta za kilkanaście lat pójdzie na
wywiadówkę i się przedstawi, to nikt nie będzie miał wątpliwości które dziecko
jest jej.
Nie zawsze jednak nazwiska dobrze razem wyglądają. Czasem brzmią
śmiesznie, czasem się dziwnie rymują (u mnie oba kończą się na dwie takie same
literki, ale nie brzmi to tragicznie),czasem są za długie.
Na szczęście!
Decyzja o zmianie nazwiska nie jest podejmowana raz na
zawsze. Po ślubie można zarówno zmienić nazwisko na nazwisko męża, jak i wrócić
do panieńskiego. Więc spokojnie, to nie jest tak groźne jak odcinanie głowy ;)
Co zrobię ja?
Zdecydowanie odpada u mnie opcja numer jeden – nie zmienię
nazwiska. Prawdopodobnie nie zdecyduję się na zostanie przy swoim (choć bardzo
je lubię), a będę miała dwuczłonowe (te potencjalne dzieci i fakt, że chciałbym
mieć z nimi wspólne nazwisko mnie przekonują). Ale… wszystko jeszcze przede mną,
więc decyzję mogę jeszcze zmienić kilka razy ;)
