Dawno, dawno temu, gdy szykowałam się na studniówkę, wymarzyłam sobie wyglądać inaczej niż wszystkie dziewczyny na sali. Problem polegał na tym, że w średniej wielkości mieście, mój ideał stroju był ciężki do zrealizowania. Nawet więcej: nie było szans na znalezienie go w sklepach w województwie, a mama nie miała zamiaru uszyć mi stroju, który uważała za dziwactwo. A wcale tak dziwnie nie było. To był miał być tylko kombinezon, do tego z tak rozszerzanymi nogawkami imitującymi spódnicę, że mało bystrzy by się nie połapali. Już wtedy miało być inaczej, nietypowo i niepoprawnie.
W tamtym momencie plan pt. "kombinezon" nie wypalił. Cała historia i moja fascynacja kombinezonami przypomniała mi się na początku stycznia na Targach Ślubnych we Wrocławiu, gdy pośród kilkudziesięciu podobnych do siebie sukienek na scenie zobaczyłam jeden, bezkonkurencyjny wyjątek: kombinezon marki Pronovias. Uwielbiam kombinezony i uważam je za doskonała alternatywę dla sukni ślubnych. Gdyby nie fakt, że w pewnym momencie zaczęły mi się wyjątkowo podobać spódnice i rewelacyjnie się w nich czuję, to do swojego ślubu chciałabym iść w kombinezonie, a rodzinie i PM szczeka odpadałaby jeszcze niżej niż na wieść o krótkiej sukience ;)
Znalazłam tutaj kilka takich, na które i ja (idąca do ślubu w wymarzonej długiej sukni) zrobiłam "łaaał ale świetne!. Pamiętam jednak jak na jedną z imprez karnawałowych założyłam kombinezon iście z lat 70 i wizyta w toalecie nie była najprzyjemniejsza ;) Aczkolwiek w długiej kiecce też łatwo nie będzie! Aśka
Ja do cywilnego bylam w komibnezonie. Czarnym i zlotych szpilkach. W urzedzie mialam bialy zakiet, ktory potem zdjelam bo bylo goraco. Zakiet byl tylko dlatego ze kombinezon odslanial ramiona wiec byloby nieeleganckie tak wystapic w oficjalnej sytuacji. Kombinezony sa super!!! :))
Na swoich poprawinach miałam kombinezon identyczny jak marki Pronovias - 2 zdjęcie do tego złote szpilki ;) wszystko wyglądało obłędnie i budziło wśród gości pozytywne zaskoczenie ;) polecam jak najbardziej! Bardzo oryginalny wariant zamiast tradycyjnej sukienki :)
Znalazłam tutaj kilka takich, na które i ja (idąca do ślubu w wymarzonej długiej sukni) zrobiłam "łaaał ale świetne!. Pamiętam jednak jak na jedną z imprez karnawałowych założyłam kombinezon iście z lat 70 i wizyta w toalecie nie była najprzyjemniejsza ;) Aczkolwiek w długiej kiecce też łatwo nie będzie!
OdpowiedzUsuńAśka
Ja do cywilnego bylam w komibnezonie. Czarnym i zlotych szpilkach. W urzedzie mialam bialy zakiet, ktory potem zdjelam bo bylo goraco. Zakiet byl tylko dlatego ze kombinezon odslanial ramiona wiec byloby nieeleganckie tak wystapic w oficjalnej sytuacji. Kombinezony sa super!!! :))
OdpowiedzUsuńTo jednak nie moja bajka ;)
OdpowiedzUsuńUdało Ci się znaleźć suknię?
moja też nie, nie czułabym się w nim dobrze :)
Usuńwg mnie najodpowiedniejsza jest tradycyjna suknia, ale każdy ma swoje zdanie.
ja miałam biały kombinezon na poprawiny:)
OdpowiedzUsuńNa swoich poprawinach miałam kombinezon identyczny jak marki Pronovias - 2 zdjęcie do tego złote szpilki ;) wszystko wyglądało obłędnie i budziło wśród gości pozytywne zaskoczenie ;) polecam jak najbardziej! Bardzo oryginalny wariant zamiast tradycyjnej sukienki :)
OdpowiedzUsuń